SimCity BuildIt

Kiedy EA ogłosiło powrót SimCity na iOS w modelu free-to-play, wielu fanów serii podchodziło do tego z lekkim sceptycyzmem. W końcu klasyczne SimCity było symbolem pełnoprawnego doświadczenia budowy miasta, a teraz wchodzi w świat freemium z timerami i mikropłatnościami. Ale, ku mojemu zaskoczeniu, SimCity BuildIt okazało się całkiem przyjemnym doświadczeniem. Gra może nie jest tym, czego fani serii oczekiwali od lat, ale daje całkiem fajny przedsmak świata SimCity, a przy tym jest tolerancyjna w kwestii monetizacji i naprawdę zachwyca wizualnie.

Nie spodziewajcie się tu wielkiej fabuły – SimCity BuildIt to przede wszystkim zarządzanie miastem i rozwój infrastruktury. Gra opiera się na klasycznej mechanice freemium: tworzymy podstawowe materiały w fabrykach, które następnie wykorzystujemy do budowy bardziej zaawansowanych obiektów, w tym mieszkań, które generują pieniądze, populację i doświadczenie.

Pieniądze inwestujemy w rozwój miasta, populacja i doświadczenie pozwalają nam odblokowywać kolejne budynki i ulepszenia. W późniejszych etapach gry materiały te przydają się także do realizacji zamówień i tworzenia specjalnych budynków.

Podczas gdy w centrum uwagi pozostaje crafting, gra zachowuje sporo elementów klasycznego SimCity, które ucieszą fanów serii. Strategiczne planowanie rozmieszczenia straży pożarnej i policji staje się niezbędne, gdy miasto rośnie, a ich efektywność zależy od właściwego ustawienia. Tak samo sprawa ma się z parkami, landmarkami i budynkami specjalnymi, jak szkoły czy transport. Woda, prąd i kanalizacja również stają się ważne, bo bez ich odpowiedniego poziomu nie rozbudujesz miasta. Choć wszystkie te mechaniki w gruncie rzeczy działają jak wbudowane “coin sinki”, gra robi to w sposób dyskretny, a miło jest widzieć, że nasze decyzje mają realny wpływ.

Skoro mówimy o free-to-play, pewnie wielu zastanawia się, czy nie czujemy się zmuszani do wydawania prawdziwych pieniędzy. Na szczęście, SimCity BuildIt radzi sobie całkiem nieźle w tej kwestii. Timery są rozsądne, nie ma żadnych twardych barier, które blokowałyby postęp. Owszem, brakuje monet, ale gra daje kilka sposobów na ich zdobycie – sprzedaż materiałów innym graczom, realizowanie zamówień czy oszczędzanie do ulepszania mieszkań. Największy minus? Niektóre “fajne” budynki dostępne są tylko za walutę premium, której normalnie nie da się zdobyć w grze, co może frustrować bardziej cierpliwych graczy.

Tu gra naprawdę błyszczy. SimCity BuildIt wygląda przepięknie – mamy pełną rotację miasta, detale na każdym budynku i życie miasta, które naprawdę czuć. Samochody na ulicach, sygnalizacja świetlna, a nawet korki – wszystko to sprawia, że oglądanie miasta podczas odliczania timerów jest przyjemnością. Choć wiele efektów jest powierzchownych, to i tak dodaje immersji i sprawia, że chcemy wracać do gry, nie tylko klikając timery, ale patrząc, jak nasze miasto się rozwija.

Nie jest to klasyczne SimCity, ale SimCity BuildIt potrafi być bardzo przyjemnym doświadczeniem, jeśli podejdziemy do niego na luzie i docenimy go za to, czym naprawdę jest – craftingowym freemium z solidnymi podstawami strategicznymi i świetną oprawą wizualną. Gra wciąga, pozwala rozwijać miasto w satysfakcjonujący sposób i daje dużo radości fanom miejskich symulatorów, którzy nie oczekują klasycznego doświadczenia.

Może Cię zainteresować

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *