Roboty kurierskie uczą się z Pokémon GO. Partnerstwo z Coco Robotics

Twórcy Pokémon GO znaleźli dość zaskakujące zastosowanie danych z gry. Firma Niantic (obecnie Niantic Spatial) ogłosiła w marcu 2026 r., że współpracuje z firmą robotyczną Coco Robotics, aby szkolić roboty dostawcze – m.in. te rozwożące pizzę – na podstawie zdjęć i skanów wykonanych przez graczy na całym świecie.
O co dokładnie chodzi?
Gracze od lat fotografują ulice, budynki i miejsca w swoich miastach, bo gra ich do tego zachęca (PokéStopy, Gymy, zadania AR). Z tych materiałów powstała ogromna baza danych – ponad 30 miliardów obrazów.

Roboty wykorzystują je jako szczegółową mapę świata:
- GPS w mieście bywa niedokładny (wysokie budynki, tunele)
- zdjęcia pokazują realny wygląd otoczenia
- wiele osób fotografowało te same miejsca z różnych stron, o różnych porach dnia i w różnej pogodzie
Dzięki temu robot potrafi „rozpoznać” miejsce wizualnie, a nie tylko po współrzędnych.
Co z samą grą?
Warto wiedzieć, że Niantic nie jest już właścicielem Pokémon GO. W 2025 r. sprzedał grę wraz z innymi tytułami firmie Scopely za ok. 3,5 mld dolarów. Niantic zachował natomiast technologię mapowania świata, która okazała się cenniejsza, niż wielu się spodziewało.
Czy to narusza prywatność?
Według firmy:
- dane nie były zbierane potajemnie
- zdjęcia powstawały tylko podczas aktywnej gry
- gracze sami je wykonywali, aby odblokować funkcje AR
Czyli formalnie to efekt uboczny mechanik gry, a nie „podsłuchiwanie” użytkowników.
Dlaczego to ważne?
To pokazuje, że gry AR mogą tworzyć ogromne, bardzo dokładne modele świata, które potem mają zastosowanie w realnym życiu – od autonomicznych pojazdów po roboty kurierskie.
Jeśli chcesz, mogę też wyjaśnić, jak dokładnie działa mapowanie AR w Pokémon GO albo do czego jeszcze takie dane mogą zostać użyte w przyszłości.






