Resident Evil Requiem bez edycji kolekcjonerskiej. Winne cła Trumpa?

Wielu fanów Resident Evil od razu zauważyło jedną rzecz, która mocno odstaje od wcześniejszych premier serii. Resident Evil Requiem nie dostanie fizycznej edycji kolekcjonerskiej. I choć Capcom oficjalnie nie podał powodu tej decyzji, w branży szybko pojawiły się kulisy, które mogą wszystko wyjaśniać.

Znany insider branżowy Dusk Golem zasugerował, że za brak kolekcjonerki mogą odpowiadać polityka handlowa Donalda Trumpa oraz wprowadzone przez niego cła, które znacząco podniosły koszty produkcji fizycznych towarów. Chodzi nie tylko o same gry, ale też o figurki, steelbooki, gadżety i całą logistykę związaną z ich dystrybucją. Dla wydawców oznacza to jedno – znacznie większe ryzyko finansowe.

Warto jednak podkreślić, że Resident Evil Requiem nadal dostanie fizyczne wydania podstawowe i deluxe. Zabraknie jedynie klasycznej edycji kolekcjonerskiej z dużym pudełkiem i masą dodatków w środku. Co ciekawe, Capcom nie rezygnuje całkowicie z gadżetów – będą one sprzedawane osobno, poza zestawami z grą.

Podczas Resident Evil Showcase 15 stycznia Capcom skupił się już stricte na samej grze i tu naprawdę jest na co czekać. Twórcy zdradzili, że Resident Evil Requiem zaoferuje dwie wyraźnie różne ścieżki rozgrywki, zależnie od bohatera.

Wątek Grace Ashcroft ma mocno stawiać na klasyczny survival horror, inspirowany rozwiązaniami z Resident Evil Village. Mowa o wolniejszym tempie, napięciu, zarządzaniu zasobami i poczuciu zagrożenia. Dla fanów starej szkoły przygotowano nawet opcjonalny poziom trudności z powrotem wstążek do zapisu i ograniczoną liczbą sejwów, co brzmi jak ukłon w stronę najbardziej hardkorowych graczy.

Z kolei Leon S. Kennedy, jak można się było spodziewać, dostanie bardziej dynamiczne segmenty. Jego poziomy będą inspirowane Resident Evil 4 Remake, z naciskiem na akcję, walkę z dużymi grupami przeciwników i korzystanie z bogatego arsenału. Wyraźnie widać, że Capcom bawi się kontrastem i daje graczom wybór stylu zabawy.

Wracając jednak do tematu kolekcjonerki – brak takiej edycji to efekt szerszego problemu. Cła wprowadzone na początku 2025 roku bardzo szybko odbiły się na całej branży. Analitycy już wtedy ostrzegali, że koszty produkcji gier i konsol wzrosną, a firmy przerzucą je na klientów. I dokładnie tak się stało.

W drugiej połowie 2025 roku Sony podniosło ceny konsol PS5, a Xbox zaliczył aż dwie podwyżki w ciągu jednego roku. W takim otoczeniu wydawanie drogich edycji kolekcjonerskich, które muszą się sprzedać w dużych ilościach, staje się coraz trudniejsze.

Dla fanów, którzy liczyli na coś więcej, najbliższym odpowiednikiem kolekcjonerki będzie edycja Deluxe. Zawiera ona wyłącznie cyfrowe dodatki, takie jak kostiumy i skórki broni dla Grace i Leona. Dla kolekcjonerów fizycznych gadżetów dobrą wiadomością może być fakt, że wersja Deluxe ze steelbookiem będzie dostępna u wybranych sprzedawców.

Capcom dorzuca też kilka ciekawych opcji dla fanów Nintendo. Przy okazji premiery gry 27 lutego do sprzedaży trafi limitowany kontroler Nintendo Switch 2 Pro Controller w wersji Resident Evil Requiem. Trzeba jednak liczyć się z ceną – 100 dolarów, czyli o 10 więcej niż standardowy model. Do tego zapowiedziano figurki Amiibo, choć na ich premierę trzeba będzie jeszcze poczekać.

Na deser Capcom potwierdził, że na rynku pojawią się również figurki Leona i Grace w skali 1/6, ale dopiero jesienią 2026 roku, czyli długo po premierze gry. To kolejny sygnał, że fizyczne gadżety nie znikają, tylko są rozrzucane w czasie i sprzedawane osobno.

Patrząc na to wszystko, trudno nie odnieść wrażenia, że Resident Evil Requiem jest ofiarą większych zmian w całej branży, a nie jednorazowej decyzji Capcomu. Przy rosnących kosztach produkcji i niepewnych cenach sprzętu, fani, którzy planują zakup nowej konsoli lub dodatków, raczej nie powinni zbyt długo zwlekać.

Jeśli chcesz, mogę dorobić mocne zakończenie pod portal, wersję jeszcze bardziej fanowską albo przygotować SEO-friendly lead pod Google Discover.

Może Cię zainteresować

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *