Resident Evil może w końcu trafić do Japonii. Twórcy rozważają nowe kierunki serii

Według najnowszych wypowiedzi przedstawicieli Capcom, przyszłe odsłony Resident Evil mogą wreszcie przenieść akcję do Japonii. To temat, który od lat pojawia się wśród fanów, ale nigdy nie został oficjalnie zrealizowany.

Seria dotąd najczęściej osadzona była w USA i innych częściach świata, jednak nigdy nie odwiedziła kraju, z którego pochodzi samo Capcom.

Japonia jako naturalny kierunek

Jeden z producentów serii przyznał, że lokalizacja w Japonii była wielokrotnie rozważana przez zespół. Powód jest prosty – twórcy pracują właśnie w Japonii, więc naturalnie pojawia się pomysł, by wykorzystać własne otoczenie jako tło historii.

Nie jest to jednak potwierdzenie nowej gry, a raczej sygnał, że taki kierunek jest realny w przyszłości.

Co mogłoby się zmienić w serii?

Przeniesienie akcji do Japonii oznaczałoby duży zwrot klimatyczny. Dotychczasowe gry skupiały się na zachodnich miastach, laboratoriach i małych społecznościach dotkniętych wirusem.

Nowa lokalizacja mogłaby otworzyć drogę do innych typów narracji i bardziej lokalnych motywów horroru, podobnie jak eksperymenty w innych seriach, które zaczęły wychodzić poza USA.

Nowi bohaterowie lub znane twarze

Nie wiadomo też, czy w takim scenariuszu powróciłyby znane postacie jak Leon, Jill czy Chris. Ostatnie części serii coraz częściej łączą klasycznych bohaterów z nowymi, więc możliwy jest miks obu podejść.

Twórcy podkreślają, że seria dobrze radzi sobie zarówno z powrotami legend, jak i wprowadzaniem nowych protagonistów.

Inspiracje z innych horrorów

Zmiana lokalizacji nie byłaby niczym nowym w branży. Inne serie horrorowe, jak Silent Hill, również zaczęły eksperymentować z miejscami akcji, w tym z Japonią i Europą.

To pokazuje, że Resident Evil ma przestrzeń, by pójść w podobnym kierunku, jeśli twórcy zdecydują się na większe ryzyko narracyjne.

Może Cię zainteresować

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *