Po pięciu latach Fortnite ponownie w Google Play Store

Ponad pięć lat po tym, jak Tim Sweeney i Epic Games rzucili rękawicę gigantom technologicznym, historia zatoczyła koło – Fortnite oficjalnie wraca na Androida i jest już dostępny w Google Play. Dla wielu graczy mobilnych to spore wydarzenie, bo przez lata trzeba było kombinować z instalacją poza oficjalnym sklepem. Teraz wszystko znów działa „normalnie”, a przy okazji zmieniło się sporo rzeczy za kulisami.

Jeśli ktoś nie śledził tej sagi od początku, to w 2020 roku Epic postanowiło sprzedawać specjalne pakiety w grze z pominięciem standardowych systemów płatności Apple i Google. To oznaczało brak prowizji dla właścicieli sklepów, co oczywiście nie mogło przejść bez reakcji. Efekt był natychmiastowy – Fortnite zniknął zarówno z Google Play, jak i z App Store, a Epic rozpoczęło długą i głośną batalię sądową, która ciągnęła się latami.

Dziś widać, że ta wojna przyniosła konkretne skutki. Na iOS coraz łatwiej korzystać z alternatywnych sklepów z aplikacjami, a deweloperzy płacą niższe opłaty za dystrybucję i płatności. Podobne zmiany wprowadzono również w ekosystemie Androida. Można więc powiedzieć, że Epic doczekało się swojego małego zwycięstwa – nie tylko dla siebie, ale też dla całej branży mobilnej. Dla graczy oznacza to czasem niższe ceny, promocje czy dodatkowe bonusy, choć bywa, że wszystko odbywa się w dość „kreatywny” sposób.

Mimo upływu lat Fortnite wciąż pozostaje jedną z największych gier na świecie, ale konkurencja jest dziś znacznie większa niż kiedyś. Praktycznie każdy duży wydawca próbuje uszczknąć kawałek tortu z segmentu gier-usług, szczególnie na smartfonach. Epic jednak nie zamierza oddawać pola. Firma rozwija między innymi Unreal Editor for Fortnite, który pozwala tworzyć własne tryby i mapy, a także regularnie wypuszcza nowe sezony – najnowszy z nich nosi nazwę Fortnite Showdown.

Największą niewiadomą pozostaje wciąż pełny powrót na iOS. Choć sytuacja stopniowo się zmienia, nie wiadomo, kiedy – i czy w ogóle – Fortnite wróci tam w tak prosty sposób jak na Androidzie. Jedno jest pewne: cała ta kilkuletnia krucjata może mieć długofalowe skutki dla rynku mobilnego, wpływając zarówno na ceny, jak i na swobodę działania twórców aplikacji.

A jeśli ktoś szuka rozrywki na telefonie, ale battle royale to nie jego bajka, to rynek mobilny nigdy nie był tak bogaty w alternatywy. Fortnite wrócił z hukiem, ale to tylko jedna z wielu opcji, które dziś walczą o uwagę graczy w kieszeni.

Może Cię zainteresować

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *