Phantom Blade Zero z datą premiery. Xbox musi uzbroić się w cierpliwość

Najnowszy zwiastun Phantom Blade Zero zrobił dwie rzeczy naraz. Po pierwsze w końcu podał konkretną datę premiery, a po drugie jasno dał do zrozumienia, że przez pierwszy rok gra będzie konsolową ekskluzywą na PS5.

Podczas tegorocznego The Game Awards pokazano masę dużych zapowiedzi, ale dla mnie to właśnie Phantom Blade Zero był jednym z najmocniejszych punktów programu. Śledzę ten projekt od momentu ujawnienia i wreszcie zobaczyć 9 września jako oficjalną datę startu było czystą satysfakcją. S-Game od dawna buduje wokół tej gry solidne oczekiwania i widać, że robi to konsekwentnie.

Od jakiegoś czasu było wiadomo, że tytuł celuje w PlayStation 5, a obok tego pojawi się też wersja PC. Teraz dostaliśmy jednak potwierdzenie, że inne konsole na starcie są poza grą. O wersji na Xbox twórcy nadal oficjalnie milczą, ale wszystko wskazuje na to, że temat nie jest zamknięty na zawsze.

Ciekawy szczegół wyłapali gracze na Twitterze, za sprawą wpisu użytkownika Genki_JPN. Okazało się, że zwiastun wrzucony na oficjalny kanał PlayStation kończy się planszą, której nie było w wersji pokazanej na gali. I to właśnie tam pojawia się kluczowa informacja.

Dokładnie tak jak kiedyś przy Final Fantasy VII Rebirth, końcówka materiału jasno mówi o rocznej wyłączności konsolowej. W praktyce oznacza to, że najwcześniejszy możliwy termin premiery na Xboxie to 9 września 2027 roku. Teoretycznie wtedy gra może trafić także na inne platformy.

Warto dodać, że wersja PC zadebiutuje wcześniej, bo już 9 września 2026 roku. Najdłużej poczekają więc gracze Xboxa, a być może także użytkownicy konsol Nintendo.

Historia pokazuje, że takie okienka ekskluzywności potrafią się różnie kończyć. Black Myth: Wukong trafiło na Xboxa dokładnie po roku, zgodnie z zapowiedziami. Z drugiej strony Rebirth nadal omija tę platformę, mimo że jego czasowa wyłączność dawno wygasła. Pozostaje więc cierpliwie czekać i liczyć, że w tym przypadku scenariusz okaże się tym bardziej optymistycznym.

Może Cię zainteresować

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *