Nowe zarzuty wobec Roblox. Władze mówią o zagrożeniu dla nieletnich

Roblox ponownie znalazł się w centrum kontrowersji po pozwie złożonym przez hrabstwo Los Angeles, który dotyczy rzekomych braków w ochronie nieletnich użytkowników przed zagrożeniami online. Sprawa jest częścią szerszej fali postępowań w USA oraz blokad w niektórych krajach, związanych z bezpieczeństwem dzieci i moderacją treści. Firma odpiera zarzuty i podkreśla, że wprowadziła nowe narzędzia ochronne, choć ich skuteczność nadal budzi dyskusje.
Świat gier potrafi być niesamowity, ale czasem za kulisami dzieją się rzeczy, które mocno psują atmosferę. Roblox znowu znalazł się na celowniku, tym razem przez pozew cywilny złożony przez władze hrabstwa Los Angeles w Kalifornii. To kolejny rozdział w coraz bardziej skomplikowanej batalii prawnej wokół platformy. Zarzuty są poważne i dotyczą przede wszystkim tego, że firma miała nie zapewnić wystarczającej ochrony nieletnim graczom przed drapieżnikami seksualnymi oraz treściami uznawanymi za nieodpowiednie dla dzieci.

Cała sprawa nie zaczęła się wczoraj. O Robloxie w kontekście bezpieczeństwa zrobiło się naprawdę głośno już w październiku 2022 roku. Wtedy do sądu trafił pozew z San Francisco, w którym opisano sytuację, gdzie platforma miała stać się miejscem kontaktu nieletniej dziewczyny z dorosłymi mężczyznami. Według dokumentów sprawa nie skończyła się tylko na rozmowach w grze. Doszło do spotkań poza nią, a w tle pojawiły się zarzuty dotyczące alkoholu, leków na receptę i udostępniania nieodpowiednich zdjęć. To był moment, w którym temat wyszedł poza społeczność graczy i trafił do ogólnokrajowej debaty.
Niedługo później Kongres Stanów Zjednoczonych rozpoczął własne działania sprawdzające wobec kilku dużych firm z branży gamingowej. Roblox Corp. znalazł się w gronie ponad tuzina spółek, które musiały odpowiedzieć na pytania dotyczące bezpieczeństwa użytkowników oraz potencjalnych zagrożeń w sieci.
Teraz hrabstwo Los Angeles twierdzi, że platforma mogła narażać dzieci na niebezpieczeństwo w imię zysków. W pozwie mowa o braku skutecznych zabezpieczeń, które miały umożliwiać m.in. tzw. grooming, czyli manipulowanie nieletnimi przez dorosłych w celu ich wykorzystania. Władze domagają się nie tylko nakazu wprowadzenia zmian, ale też kar finansowych sięgających 2 500 dolarów dziennie za każde naruszenie. Padły mocne słowa o traumie, wykorzystywaniu i realnych zagrożeniach, które według przedstawicieli hrabstwa powinny zostać natychmiast zatrzymane.

To jednak tylko część większego obrazu. W drugiej połowie 2025 roku kolejne stany, takie jak Kentucky, Luizjana, Floryda czy Teksas, również rozpoczęły własne postępowania przeciwko firmie. Wypowiedzi niektórych prokuratorów generalnych były bardzo ostre, określając platformę jako środowisko sprzyjające niebezpiecznym zachowaniom. Widać wyraźnie, że temat ochrony dzieci w grach online stał się jednym z głównych punktów dyskusji w USA.
Sprawa ma też wymiar międzynarodowy. Część krajów zdecydowała się całkowicie zablokować dostęp do Roblox. Na liście znalazły się m.in. Algieria, Chiny, Egipt, Rosja czy Turcja. W niektórych przypadkach chodziło o kwestie bezpieczeństwa dzieci, w innych o zarzuty związane z treściami uznanymi za niezgodne z lokalnym prawem lub polityką danego państwa. To pokazuje, jak globalny jest to problem i jak różnie może być interpretowany w zależności od kraju.
Z drugiej strony trzeba zaznaczyć, że Roblox Corp. nie siedzi cicho. Firma odpiera zarzuty i zapowiada walkę w sądzie. W ostatnich miesiącach wprowadzono też zmiany mające poprawić bezpieczeństwo. Z platformy zaczęły znikać gry bez odpowiedniej klasyfikacji wiekowej. Wprowadzono próby podziału społeczności według wieku, tak aby młodsi gracze mogli komunikować się tylko z osobami w zbliżonym przedziale. Pojawił się także system weryfikacji tożsamości oparty na zdjęciach oraz technologii rozpoznawania twarzy, choć wokół jego skuteczności narosło sporo wątpliwości.
Jako fan gier trudno patrzeć na to wszystko bez mieszanych uczuć. Roblox to ogromna platforma z ponad 151 milionami użytkowników na świecie, pełna kreatywnych projektów i społeczności, które potrafią stworzyć naprawdę świetne rzeczy. Ale przy takiej skali odpowiedzialność jest równie wielka. Cała sytuacja pokazuje, że branża gier online musi coraz poważniej podchodzić do tematu bezpieczeństwa, bo wirtualny świat bardzo często przenika się z tym prawdziwym.






