Mewgenics – emerytowane koty: co z nimi robić

W Mewgenics koty to nie tylko wojownicy na mapie. To cały fundament progresu. Walczą, wracają do domu, robią kolejne pokolenia… a potem przechodzą na emeryturę. I wtedy pojawia się pytanie: co z nimi zrobić?
Gdy czwórka wróci z wyprawy, dostaje status „retired” (przeszedł na emeryturę) i ma małą koronę obok imienia. To znak, że już nie wyjdzie na kolejną przygodę. Ale to wcale nie znaczy, że jest bezużyteczna.
Masz dwie opcje. Zostawić kota w domu albo oddać go jednemu z NPC w zamian za ulepszenia. Wybór zależy od dwóch rzeczy. Czy kot ma wysokie statystyki i dobre umiejętności oraz czy spełnia konkretne wymagania któregoś z bohaterów.
Kiedy warto zostawić kota w domu?
Jeśli masz naprawdę mocny egzemplarz, nie pozbywaj się go pochopnie. Silne statystyki i dobre zdolności to genetyczne złoto. Kociaki mają sporą szansę odziedziczyć to, co najlepsze po rodzicach. Im lepsze emerytowane koty trzymasz w domu, tym lepsze kolejne pokolenia tworzysz.

Druga sprawa jest jeszcze ważniejsza. Bez spoilerów, ale z czasem pojawiają się walki, które odbywają się w domu. I wtedy korzystasz właśnie z kotów, które tam trzymasz. Jeśli oddasz wszystkich najmocniejszych, możesz zostać z ekipą, która nie udźwignie domowego bossa. A to boli.
Kiedy oddawać koty NPC?
Po odfiltrowaniu najlepszych sztuk możesz zacząć rozdysponowywać resztę. Każda postać ma inne wymagania.
Butch chce kotów, które brały udział w wyprawach. Potrzebuje ich po 20 na każdy „kamień milowy”. Najpierw z najbliższych obszarów, potem z dalszych. W zamian dostajesz ulepszenia ekwipunku, czyli więcej miejsca w plecaku. Mega przydatne w dłuższych runach.
Baby Jack przyjmuje koty z obrażeniami. Mogły je złapać w walce albo podczas nocnych bójek w domu. W zamian sprzedaje meble, które poprawiają jakość hodowli. Lepsze warunki to lepsze potomstwo, a to przekłada się na mocniejsze drużyny.
Frank przyjmie dowolnego emerytowanego kota. To idealne wyjście dla przeciętnych sztuk, które nie spełniają wymagań innych postaci. Frank rozbudowuje dom. Więcej pomieszczeń oznacza więcej miejsca na koty.
Tracy chce kotów w wieku pięciu lat lub starszych. To dobra opcja dla dawnych gwiazd, które już nie są topem, ale swoje zrobiły. W nagrodę dostajesz puste obroże i ulepszenia magazynu jedzenia. Obie rzeczy są bardzo praktyczne na dalszym etapie gry.

Dr. Beanies interesuje się kotami z mutacjami. Na początku trudno takie zdobyć, więc to nie jest priorytet. Daje przedmioty do zadań pobocznych, które potrafią być mocne, ale często mają negatywne modyfikatory i dodatkowe wymagania. To raczej opcja dla cierpliwych i tych, którzy lubią ryzyko.
Jak to ogarnąć w praktyce?
Najlepsze koty trzymaj w domu. One budują twoją przyszłość i mogą jeszcze przydać się w obronie. Kontuzjowane oddawaj Baby Jackowi, bo ulepszona hodowla to długofalowy zysk. Resztę rozdysponuj między Franka, Butcha i Tracy w zależności od potrzeb.
Dr. Beanies traktuj jako ostatnią opcję, chyba że celowo polujesz na jego wynalazki.
W Mewgenics każda decyzja hodowlana ma znaczenie. Emerytura nie jest końcem roli kota w twojej ekipie. Czasem to właśnie wtedy zaczyna się jego prawdziwa wartość.






