Kryzys w podziemiach: dlaczego Tokyo Scramble zawiodło graczy

Pamiętacie ten Nintendo Direct z początku miesiąca, który miał pokazać, co czeka właścicieli Switch 2 w 2026 roku? No cóż, jeśli spodziewaliście się fajerwerków, to wielu graczy wyszło z mieszanymi uczuciami – nic specjalnie ekscytującego nie pokazano. Ale wśród tych wszystkich prezentacji znalazła się gra, o której pewnie większość z nas już zdążyła zapomnieć – Tokyo Scramble. Okazało się, że tytuł jest już dostępny, i niestety, błyskawicznie zyskał status prawdopodobnie najgorszej gry roku.
Na OpenCritic Tokyo Scramble ma tragiczne 37 punktów na podstawie 12 recenzji. Prawdopodobnie wynik byłby jeszcze niższy, gdyby nie fakt, że gra zwróciła uwagę dzięki pojawieniu się na Nintendo Partner Showcase. Serwis GameRant przyznał jej zaledwie 3/10, a Noisy Pixel był nieco łaskawszy, dając 4/10 – i to i tak dużo, biorąc pod uwagę, jak dziwacznie wygląda sama gra.

Jeżeli nadal zastanawiacie się, czym dokładnie jest Tokyo Scramble, pozwólcie, że spróbuję Wam to wytłumaczyć… choć, szczerze mówiąc, sam po obejrzeniu trailera nadal jestem w lekkim szoku. W grze sterujemy Anne, bohaterką, która pełza po jakichś podziemnych tunelach i stara się nie zostać zauważoną przez dziwaczne stwory zwane Zinos. Wyglądają jak dinozaury, ale twórcy bardzo się starają zaznaczyć, że nimi nie są – serio, trudno w to uwierzyć patrząc na te projekty.
Cały cel gry? Przejść labirynt Zinosów i dotrzeć do światła, co ma uwolnić Anne z podziemnego systemu tuneli po katastrofie. Jeśli brzmi to dla Was interesująco, trailer Was nie zniechęcił, a 37 punktów na OpenCritic nie wystraszyło – to śmiało, Tokyo Scramble jest dostępne i możecie sami sprawdzić, jak to wygląda w akcji.

Dla fanów gier z kolei dobra wiadomość jest taka, że Tokyo Scramble nie jest już najniżej ocenianym tytułem roku… przynajmniej jeśli spojrzymy przez pryzmat konkurencji z innych platform. Code Violet, gra ekskluzywna na PS5, wcześniej trzymała „rekord” z wynikiem 40, więc zespół twórców Tokyo Scramble pewnie nie śpi spokojnie, bo ich 37 jest jeszcze gorsze.
Jeżeli Tokyo Scramble zostałby wydany w 2025 roku, to i tak nie zdobyłby tego „niechlubnego” miana, bo w tamtym roku był już tytuł MindsEye od Build A Rocket Boy z wynikiem 33 na OpenCritic. Teraz pozostaje nam tylko czekać i zobaczyć, czy w 2026 ktoś zdoła przebić Tokyo Scramble i powalczyć o koronę najgorszej gry roku.






