Greatsword wchodzi do Fractured: Conquest. Ogromne obrażenia kosztem obrony

Fractured: Conquest, czyli frakcyjna gra online nastawiona na wojnę między graczami, wcześniej znana jako Fractured Online, doczekała się kolejnej nowości. Tym razem twórcy pokazali nową broń – Greatsword, prezentując ją w osobnym materiale wideo, który skupia się na podstawach działania oraz umiejętnościach tego oręża.

Greatsword to broń, którą może założyć każdy archetyp – wystarczy ją podnieść i wyposażyć. Nie jest to jednak wybór dla graczy szukających bezpieczeństwa. Jej filozofia jest prosta: mniej obrony w zamian za potężną ofensywę. Wyróżnia się też podstawowym atakiem, który tnie szerokim łukiem, trafiając wszystkich przeciwników znajdujących się przed postacią, a nie tylko jeden cel, jak w przypadku większości broni.

Pierwszą umiejętnością Greatsworda jest Blade Spin. Postać wprawia się w wirujący taniec ostrza, zadając obrażenia dookoła, a jednocześnie wchodzi w stan nietykalności, co pozwala przebić się przez grupę wrogów bez obaw o kontratak. To zdolność idealna do agresywnego wejścia w środek walki lub wyjścia z opresji.

Drugą zdolnością jest Sundering Smash, czyli potężne uderzenie, które zadaje obrażenia, spowalnia przeciwników, a dodatkowo potrafi ich uciszyć, blokując możliwość używania umiejętności. Atak ten działa wzdłuż ścieżki ruchu gracza, co czyni go wyjątkowo skutecznym w natarciu na zwartą linię wroga.

Obie umiejętności są wzmacniane przez mechanikę Momentum. Wraz z jej poziomem Blade Spin trwa dłużej, a Sundering Smash zyskuje silniejsze spowolnienie i dłuższy efekt uciszenia. To sprawia, że Greatsword nagradza ciągłą, agresywną grę i dobre wyczucie momentu wejścia w starcie.

Warto też przypomnieć, że system archetypów w Fractured: Conquest został zaprezentowany stosunkowo niedawno w osobnym materiale. To właśnie broń i pancerz mają teraz kluczowy wpływ na styl rozgrywki, a archetyp nie zamyka gracza w sztywnych ramach. Greatsword idealnie wpisuje się w to podejście, dając ogromną swobodę w budowaniu postaci pod ofensywę i walkę na pierwszej linii.

Może Cię zainteresować

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *