Gothic Remake – Magazyn Ulberta: jak ukończyć zadanie?

Stara Kopalnia skrywa w swoich czeluściach niejedną okazję do dorobienia się kosztem mniej czujnych kopaczów. Jedną z nich jest quest Magazyn Ulberta – niepozorne, lecz całkiem satysfakcjonujące zadanie poboczne, które sprowadza się do klasycznego kombinowania, kłamania w żywe oczy i wyciągania zawartości cudzej skrzyni. Nic, czego doświadczony gracz Gothic Remake powinien się wstydzić.

Zanim w ogóle zabierzemy się do roboty, trzeba oczywiście trafić na miejsce akcji. Stara Kopalnia wyrasta w północno-zachodniej części Kolonii i jest na tyle charakterystyczna, że ciężko ją przeoczyć nawet podczas luźnego łażenia po mapie.

Można tu zajrzeć przy okazji zadań frakcyjnych albo po prostu z ciekawości – tak czy inaczej, w pewnym momencie natrafimy na Ulberta, który kręci się przy jednej z drabin na środkowych poziomach kopalni. Facet pilnuje skrzyni ze śmiertelną powagą i to właśnie rozmowa z nim odpala całą intrygę.

Żeby wyciągnąć z Ulberta cokolwiek konkretnego, trzeba najpierw wręczyć mu piwo – bez tego ani rusz. Jeśli akurat nie mamy butelki pod ręką, wystarczy zajrzeć do któregoś z kopalnicznych handlarzy albo poszperać w okolicy, bo trunek ten nie należy do rzadkości.

Podlany piwem Ulbert chętnie wyznaje, że zgubił klucz do skrzyni i że w całej sprawie jakiś palec maczał pewien osobnik imieniem Aleph. I tu zaczyna się zabawa, bo znalezienie go wcale nie jest oczywiste.

Aleph celowo trzyma się z dala od uczęszczanych korytarzy i strażniczych patroli. Żeby go namierzyć, trzeba wspiąć się na wyższe poziomy kopalni i wypatrzeć boczne przejście przy jednej z drabin – takie, które większość graczy spokojnie mija bez mrugnięcia okiem. Za tym przejściem otwiera się nowy obszar, gdzie przy ławce za drewnianą konstrukcją siedzi sobie nasz człowiek, udając, że go nie ma. Jedna ważna rzecz: nie warto donosić na Alepha strażnikowi Brandickowi, bo ten ma głęboko w nosie wszelkich kapusiów, a sam Aleph błyskawicznie się o tym dowie i definitywnie zamknie się na wszelkie negocjacje.

Jeśli podejdziemy do sprawy z głową, Aleph chętnie odda klucz do magazynu w zamian za 30 bryłek rudy. Uczciwa cena za unikanie włamywania się wytrychami. Z kluczem w kieszeni wracamy do Ulberta i bez cienia wyrzutów sumienia informujemy go, że szuka go Ian. Ulbert łyka haczyk, opuszcza posterunek, a my dostajemy 75 punktów doświadczenia za samo odciągnięcie go od skrzyni.

Skrzynia otwiera się kluczem bez żadnego kombinowania, a w środku czeka na nas między innymi zwój z zaklęciem Światło – całkiem przydatny drobiazg.

Co do ewentualnych konsekwencji – Ulbert może przy późniejszym spotkaniu w pobliżu Iana mieć do nas pretensje, ale to wszystko kończy się na słowach.

Może Cię zainteresować

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *