Death Stranding 2: Jak uratować kangura przed pożarem buszu?

Death Stranding 2 nie przestaje zaskakiwać oryginalnością swoich zadań. W pewnym momencie kampanii trafiamy na piętnaste główne zlecenie, które przenosi nas w sam środek płonącego buszu, gdzie naszym zadaniem będzie… uratowanie kangura. Tak, dobrze czytasz. W tej misji liczy się spryt, szybkie podejmowanie decyzji i umiejętność czytania terenu. W tym poradniku pokażemy ci, jak najlepiej się przygotować, czego unikać i co zrobić, by bezpiecznie wyprowadzić zwierzaka z piekła na ziemi.
Jak przygotować się do misji?
Czas to nie wróg, ale też nie sprzymierzeniec
Masz dokładnie 30 minut, by odnaleźć kangura i przetransportować go do schroniska. Choć z pozoru brzmi to jak wyścig z czasem, spokojnie – to wystarczająco dużo, jeśli odpowiednio się przygotujesz i nie panikujesz w krytycznych momentach.
Zestaw ratunkowy must-have
Zrezygnuj z pojazdów – teren jest zbyt wymagający, pełen skał, korzeni i ciasnych przejść. Prawdziwym bohaterem tej misji jest odpowiednio dobrany sprzęt:
- Działko smolne (rozmiar XL) – twoje główne narzędzie do gaszenia ognia. Montuj je na zaczepie narzędziowym, by nie zajmowało miejsca w plecaku.
- Aerobagażnik – idealny do transportu kangura, pozwala utrzymać równowagę i nie tracić tempa.
- Drabiny – niezastąpione przy przeprawach przez kamienne półki i rzeki.
Broni nie zabieraj
W tym zleceniu nie spotkasz żadnych wrogów, więc nie ma sensu dźwigać zbędnego uzbrojenia. Skup się wyłącznie na mobilności i interakcji ze środowiskiem.
Etap pierwszy: odnalezienie kangura
Zaraz po wyjściu z bazy zauważysz rozległy pożar rozciągający się w głąb lasu. Zacznij od rozstawienia drabiny przy rzece nieopodal – ułatwi to wejście do strefy zagrożenia. Im dalej w las, tym więcej ognia, ale też sygnałów, które prowadzą cię do celu.
Na trasie zaczniesz spotykać lokalne pożary – to świetna okazja, by nauczyć się obsługi działka smolnego. Broń tę można również postawić na ziemi – wówczas sama się doładowuje, ale pamiętaj: wtedy jesteś unieruchomiony.
Szlak w końcu doprowadzi cię na kamienną półkę w centrum lasu, gdzie znajdziesz kangura. Wchodzisz z nim w interakcję, pakujesz do transportera i montujesz na aerobagażniku. Czas na drugą połowę misji – ucieczkę.
Etap drugi: wydostanie się z piekła
Teraz zaczyna się prawdziwa jazda bez trzymanki. Ogień rozprzestrzenia się szybko, a twoim zadaniem jest nie walczyć z nim, lecz go sprytnie omijać.
- Trzymaj się skał – ogień nie sięga kamieni, więc to twoje naturalne schronienie.
- Nie gaś wszystkiego – tylko tam, gdzie musisz sobie utorować przejście.
- Unikaj trawy z pomarańczową poświatą – to znak, że zaraz uderzy ogień z nieba.
Czasami trafisz na obszary, które są dosłownie morzem płomieni – nie próbuj się przez nie przedzierać. Lepiej znaleźć boczne obejście, nawet jeśli zajmie to trochę więcej czasu.
Zakończenie misji: bezpieczeństwo i ulga
Gdy dotrzesz do schroniska, ogień nie będzie już stanowił zagrożenia. Przekaż zwierzaka pod opiekę i obejrzyj krótką cutscenkę z jego uratowaniem oraz wygaszeniem pożaru. Misja zakończona sukcesem!
Ciekawostki i kontekst
- Inspiracja pożarami buszu w Australii – ten wątek ma swoje korzenie w prawdziwych wydarzeniach z ostatnich lat.
- Kangur jako symbol ekologiczny – nieprzypadkowy wybór zwierzęcia do uratowania.
- Dynamiczna symulacja ognia – ogień w grze nie jest statyczny, co zwiększa realizm i napięcie.
Podsumowanie: nietypowa misja z dużym sercem
To zadanie w Death Stranding 2 pokazuje, że gra Hideo Kojimy to coś więcej niż tylko symulator dostarczania paczek. To również opowieść o empatii, ekologii i odwadze w obliczu chaosu. Misja z kangurem to prawdziwy test refleksu i planowania – a przy tym jeden z bardziej zapadających w pamięć momentów całej gry. Jeśli przeszedłeś ją bez szwanku, możesz z dumą powiedzieć: „Tak, uratowałem kangura w Death Stranding 2. I to było tego warte.”






