Nova Raider

W tym tygodniu postanowiliśmy na serio przysiąść do Nova Raidera i sprawdzić, co ta gra faktycznie ma do zaoferowania po kilku dłuższych sesjach. To nie był już szybki rzut oka, tylko normalny playtest z graniem, farmieniem i testowaniem systemów. Nova Raider jest obecnie w otwartej becie i można w niego grać za darmo, zarówno w przeglądarce internetowej, jak i na iOS, pobierając aplikację z App Store.
Już od pierwszego uruchomienia wcielamy się w świeżego pilota, rzuconego do galaktyki pełnej potworów, wrogich statków oraz – rzecz jasna – innych graczy. Cała rozgrywka kręci się wokół zbierania surowców, zdobywania waluty, rozwijania badań i wbijania poziomów, co z czasem pozwala odblokować nowe klasy statków i wejść w bardziej wymagającą zawartość endgame, w tym PvP.
Nova Raider jest grą bardzo prostą. I to zarówno pod względem mechanik, jak i samego sterowania. Jako gra mobilna sprawdza się całkiem nieźle, ale już jako browserowe MMO wypada… dość skromnie. Sterowanie polega głównie na klikaniu w mapę albo przytrzymywaniu przycisku myszy, żeby statek leciał w danym kierunku. Atakowanie wroga to jeden klik – potem statek sam strzela, o ile pozostajemy w zasięgu.

To wszystko działa poprawnie, ale trudno nie odnieść wrażenia, że projekt był tworzony głównie z myślą o smartfonach, a wersja przeglądarkowa jest tylko dodatkiem. Dla kogoś przyzwyczajonego do bardziej rozbudowanych MMO w przeglądarce, może to być po prostu zbyt uproszczone.
Samouczek wprowadza nas w podstawy gry całkiem sprawnie. Problem w tym, że questy „tutorialowe” ciągną się godzinami. Owszem, z czasem pokazują nowe funkcje i systemy, ale często sprowadzają się do zadań w stylu:
„Zdobądź X punktów doświadczenia” albo „Zabij Y przeciwników”.
Nagrodą za questy jest głównie Uranium, czyli podstawowa waluta w grze, ale szczerze mówiąc – nie opłaca się robić questów dla samej waluty. Zwykłe farmienie przeciwników, którzy respawnują niemal natychmiast i padają po kilku strzałach, daje bardzo podobne zyski. Jeden wróg to około 100 Uranium, więc po chwili latania po mapie mamy tyle samo, co z dłuższego questa.

Po zniszczeniu statków w kosmosie zostają dropy, które… trzeba klikać ręcznie. Teoretycznie to drobiazg, ale w praktyce potrafi skutecznie zniechęcić. Gdyby wystarczyło przelecieć obok, żeby automatycznie zebrać surowce, gra byłaby znacznie przyjemniejsza.
W pewnym momencie doszło do tego, że po prostu przestaliśmy zbierać minerały, bo klikanie każdego pojedynczego dropa było bardziej męczące niż satysfakcjonujące.
Cała gra kręci się wokół Uranium, które jest potrzebne do kupowania nowych statków. Do wyboru mamy cztery klasy, a w każdej z nich dziesiątki jednostek. My skupiliśmy się na klasie Tank, którą odblokowaliśmy na 8. poziomie. Różnica była odczuwalna od razu – więcej punktów życia oznaczało szybsze i bezpieczniejsze farmienie.
Do tego dochodzi system badań, który pozwala odblokowywać ulepszenia i nowe bronie. Problem w tym, że wszystko kosztuje Uranium. Broń, ulepszenia, amunicja, apteczki – pieniądze znikają równie szybko, jak się pojawiają. I choć teoretycznie jest to balans, to w praktyce prowadzi do jednego: ciągłego grindu.

W Nova Raiderze praktycznie wszystko jest zablokowane poziomami. Statki, badania, moduły, funkcje, a nawet strefy mapy dostępne przez wormhole. Efekt? Spędzasz bardzo dużo czasu w jednej lokacji, patrząc na to samo tło.
Grafika jest poprawna, ale nie na tyle różnorodna, by oglądanie tej samej przestrzeni przez kilka godzin było angażujące.
Od czasu do czasu pojawiają się prawdziwe misje PvE, w których można zaprosić znajomych do grupy. To fajny pomysł, bo gra nagradza wspólną grę dodatkowym XP.
Niektóre misje są nawet pomysłowe, jak obrona bazy przed falami wrogów czy dziwna, kosmiczna zabawa w zaganiające pająki do gigantycznego robaka. Problem w tym, że mimo ciekawych pomysłów, mechanicznie wciąż robimy to samo: latamy i strzelamy.
PvP testowaliśmy zarówno w otwartym świecie, jak i w instancjach. Niestety, kolejki do PvP instancji kończyły się walką z botami, co kompletnie zabija sens rywalizacji. Walka z botem to po prostu stanie naprzeciwko siebie i wymiana ognia – zero taktyki.
World PvP wypada trochę lepiej, ale i tu są problemy. Satelity leczące dostępne podczas PvP sprawiają, że przegrywający gracz może po prostu uciec i się uleczyć, co skutecznie rozmywa całe starcie.
Nova Raider to całkiem przyjemna gra casualowa, szczególnie jako aplikacja mobilna, gdzie można bezmyślnie postrzelać przez kilkanaście minut. Jako gra przeglądarkowa wypada jednak blado na tle konkurencji.
Długie przebywanie w jednej strefie, powtarzalny grind i bardzo uproszczone mechaniki sprawiają, że po kilku godzinach zaczyna się nuda. To nie jest zła gra, ale zdecydowanie nie dla każdego – i raczej nie dla tych, którzy szukają głębokiego, rozbudowanego MMO na dłużej.







Jak mogę zdobyć gwiazdki?
Gwiazdki w Nova Raider zdobywamy podczas zbierania surowców, zabijania stworów i robaków szczelinowych. Możemy brać udział w eventach z okazji świąt organizowanych przez wydawcę, albo konkursach na Facebooku. Gwiazki można kupić także w banku.
Na jakim poziomie dostaje dostęp do innych galaktyk?
Galaktyka 1: Poziom 1
Galaktyka 2: Poziom 6
Galaktyka 3: Poziom 10
Galaktyka 4: Poziom 16
Galaktyka 5: Poziom 24
Galaktyka 6: Poziom 35
Galaktyka 7: Poziom 44
Galaktyka 8: Poziom 50
Jak działa szansa na krytyczne trafienie?
Jest to prawdopodobieństwo z jakim mamy szansę zadać przeciwnikowi podwójne obrażenia – w wielu grach występuje pojęcie „cios krytyczny”.
Jak działa Unik?
Unik w Nova Raider pozwoli nam skuteczniej unikać trafień od wroga. Wyobraźmy sobie, że Unik masz na poziomie 40%, oznacza to, że 4 na 10 strzałów nie trafią w Ciebie. Co ciekawsze, jeśli sprawdzisz dokładnie to Statki Wsparcia mają wartość Uniku najwyższą w całej grze. Inną sprawą jest to, iż gdy przeciwnik walnie w nas rakietą to siłą rzeczy musi ona nas trafić, więc unik nie ma tutaj znaczenia.
Jak działa CPU?
CPU zwiększa szkody jakie zadają drony wsparcia jak i wydajność tego typu statków.
Czy znajdę gdzieś drzewko badań?
Jeśli coś potrzebujesz kupić, zbadać czy zbudować to przy próbie dostaniemy info o wymaganych badaniach.
Wieżyczki w Bazie Gildii
Dlaczego gdy postawię w bazie jakąkolwiek wieżyczkę i wyloguje się z gry to po ponownym zalogowaniu zmienia się jej miejsce położenia, tak jakby nie chciała stać na właściwym sobie miejscu.
To zwykły błąd gry, który był kiedyś zmorą wszystkich graczy, ale dziwię się, że dalej występuje.
Pytanie do zaawansowanych graczy:
Jak rozwijać szturmowca w jakie iść badania jakie wyposażenie apteczki itd.?
Na twoim miejscu skupiłbym się na działkach plazmowych i jakimś dobrym zamrażaczu. Wbijaj następnie poziomy swojej rakiety i do wyposażenia dorzuć apteczki i jeśli chcesz to przyda ci się dopalacz ataku. Jednak zacznij od uzbrojenia i najlepszym wyjście będzie rozpoczęcie prac o plazmy.