EA Sports FC 27 – The Grounds, co wiemy o otwartym świecie

Materiał z ostatniego tygodnia w końcu pozwolił rozłożyć The Grounds na czynniki pierwsze, bo do tej pory EA dawkowało informacje kropelkami. Nowy tryb open world trafi do FC 27 i jak na razie wygląda, nie będzie to gigantyczna otwarta mapa w stylu 2K, tylko coś znacznie bardziej skondensowanego i szczerze, wcale mi to nie przeszkadza. W piłkarskim tytule liczy się przede wszystkim rozgrywka z klubem, a nie wielkość hubu, po którym się chodzi.
Trzy dzielnice i centralny hub
Z materiałów promocyjnych wynika, że The Grounds podzielone zostanie na trzy dzielnice: Parkside (klimat londyński), Montlair (nawiązanie do Paryża) oraz dzielnicę ZA, wzorowaną na Argentynie. Wszystkie trzy łączy jeden centralny hub – to właśnie tam trafia się po wejściu do trybu, zanim wybierze się konkretną dzielnicę. Tuż obok hubu stoi budynek klubhausu, w którym najpewniej rozgrywa się mecze ligowe oraz dywizje.

Mapa, którą udało się zobaczyć, pokazuje przekrój niemal wszystkiego, co tryb ma do zaoferowania: boiska 2v2 i 3v3, minigierkę z balonem, tryb „team keep away”, a w tle – stadion trybu Rush, który najwyraźniej zostaje w grze bez zmian. Po drugiej stronie mapy widać boisko do 1v1 oraz coś, co wygląda na dostęp do stadionu 11v1.

Powrót 11v11 dropin
To dla mnie najciekawsza informacja z całego materiału. Jeśli 11v11 dropin faktycznie wróci do FC 27, będzie to powrót formatu znanego z czasów FIFA 10-13, zanim zmieniono go na 5v5. Kto pamięta tamte lata, ten wie, że dropin na 11 graczy potrafił być kompletnym chaosem – ludzie, którzy nie zdążyli wybrać pozycji, często po prostu trollowali resztę drużyny. Powrót tego formatu może być świetną zabawą, ale też realnym ryzykiem powtórki tamtego bałaganu.
Mbappé jako mentor
Na mapie, tuż obok hubu i klubhausu, pojawia się także Kylian Mbappé – potwierdzony w zwiastunie jako jeden z mentorów dostępnych w The Grounds, obok Alexa Huntera. Z tego, co widać, gracz będzie mógł z nimi rozmawiać i najpewniej rozwijać w ten sposób swoje minigierki umiejętności, w tym wspomnianą zabawę z balonem widoczną na mapie.
Zmiany względem play-testu z listopada
Warto zestawić obecne materiały z tymi z listopadowego play-testu – wtedy jakość graficzna i szczegółowość mapy były zauważalnie niższe. Widać, że przez ostatnie miesiące EA sporo dopracowało w kwestii wizualnej, choć na obrazkach z rush pitch nie mam stuprocentowej pewności, czy to już finalna wersja, czy wciąż placeholder.

Sklep i kosmetyki
Na mapie zaznaczonych jest kilka sklepów rozsianych po całym trybie. Biorąc pod uwagę, że w poprzednich odsłonach – FC26 i wcześniej – kosmetyki dla pro playera były raczej słabe, mam nadzieję, że tym razem będzie lepiej. Zwiastun sugeruje współpracę z markami takimi jak Nike, Adidas i New Balance, co oznacza możliwość kupowania realnych ubrań dla swojego zawodnika.
Trzeba jasno zaznaczyć: The Grounds to osobny tryb, a Pro Clubs działa w jego ramach – w zwiastunie te dwie rzeczy nie zostały wystarczająco rozdzielone, więc łatwo o pomyłkę. Warto też pamiętać, że Pro Clubs nie trafi na PS4 ani Xbox One – ci gracze zostaną z tego trybu wykluczeni.
Ciekawi mnie, jak EA poradzi sobie z egzekucją tego pomysłu, bo to pierwszy raz, kiedy tytuł z serii FIFA/FC dostaje coś na kształt otwartego świata. Zobaczymy, czy skala okaże się wystarczająca, czy jednak spora część tych elementów zostanie ograniczona do kosmetyki i wypełniacza między meczami.






