Mina the Hollower w końcu ma datę premiery. Duchowy następca klasycznych Zeld trafi na rynek jeszcze w maju

Po latach oczekiwania i kilku opóźnieniach Mina the Hollower wreszcie zmierza do premiery. Studio Yacht Club Games oficjalnie potwierdziło, że długo wyczekiwana produkcja pojawi się 29 maja 2026 roku na wszystkich obecnych platformach.
Dla wielu fanów gier indie to jedna z najważniejszych premier pierwszej połowy roku. Projekt od samego początku wzbudzał ogromne zainteresowanie, głównie dlatego, że odpowiada za niego studio znane z Shovel Knight, czyli jednej z najbardziej cenionych niezależnych gier ostatniej dekady.
Powrót do czasów Game Boya
Mina the Hollower od początku reklamowane było jako list miłosny do ery Game Boya. Już pierwszy trailer pokazał charakterystyczną 8-bitową oprawę graficzną inspirowaną klasycznymi odsłonami The Legend of Zelda, szczególnie takimi tytułami jak Oracle of Ages, Oracle of Seasons czy Link’s Awakening.
Gra korzysta z widoku z góry i mocno skupia się na eksploracji, walce oraz odkrywaniu sekretów. Jednak twórcy nie chcą tworzyć wyłącznie nostalgicznej kopii starych gier Nintendo. W projekcie bardzo wyraźnie widać również inspiracje gatunkiem soulslike.
Oznacza to trudniejsze starcia, bardziej wymagających przeciwników oraz większy nacisk na precyzyjną walkę i unikanie obrażeń.
Mroczny klimat i gotycki horror
Jednym z elementów, które najmocniej wyróżniają Mina the Hollower spośród innych pixelartowych gier indie, jest klimat. Produkcja mocno czerpie z estetyki gotyckiego horroru i wiktoriańskich motywów grozy.

Całość wygląda trochę jak połączenie klasycznej Zeldy z Castlevanią i Bloodbornem zamknięte w stylistyce starego Game Boya. Już same projekty przeciwników, bossów i lokacji pokazują, że twórcy mocno stawiają na mroczniejszy ton niż w przypadku Shovel Knighta.
Premiera była opóźniona
Pierwotnie gra miała zadebiutować jeszcze podczas Halloween 2025, ale twórcy zdecydowali się przesunąć premierę, aby dopracować projekt. Przez długi czas nie było wiadomo, kiedy dokładnie tytuł trafi na rynek, co zaczęło niepokoić część fanów.

Teraz studio zapewnia jednak, że 29 maja to już ostateczna data premiery.
Gra pojawi się wyłącznie w cyfrowej dystrybucji. Fizyczne wydanie ma zostać przygotowane później, ponieważ deweloperzy chcieli szybciej dostarczyć gotowy produkt graczom.
Gra trafi praktycznie wszędzie
Mina the Hollower ukaże się na PC oraz konsolach obecnej generacji. Potwierdzono wsparcie dla:
- Windowsa,
- macOS,
- Linuxa,
- Nintendo Switch,
- Nintendo Switch 2.
Co ciekawe, wersje dla Switcha i Switcha 2 mają osobne karty w eShopie, dlatego gracze zaczęli zastanawiać się, czy Nintendo zaoferuje możliwość płatnego upgrade’u pomiędzy generacjami.
Na ten moment twórcy jeszcze tego nie wyjaśnili.
Kickstarter okazał się ogromnym sukcesem
Zainteresowanie projektem było ogromne już od samego początku. Kampania Kickstarter wystartowała w 2022 roku i bardzo szybko przekroczyła zakładane cele.

Projekt wsparło ponad 21 tysięcy osób, a cała zbiórka zakończyła się wynikiem ponad 1,2 miliona dolarów. To pokazuje, jak dużą społeczność zbudowało Yacht Club Games po sukcesie Shovel Knighta.
W praktyce Mina the Hollower od kilku lat znajduje się na radarze praktycznie każdego fana gier indie.
Gra jest już gotowa
Kilka tygodni temu studio poinformowało, że gra osiągnęła status „gold”. Oznacza to zakończenie głównego etapu produkcji i przygotowanie finalnej wersji do wydania.
Deweloperzy prawdopodobnie wykorzystają ostatnie tygodnie przed premierą na poprawianie błędów i dodatkowe szlify techniczne.
Maj 2026 będzie wyjątkowo tłoczny
Problem polega jednak na tym, że Mina the Hollower trafi na rynek w bardzo wymagającym okresie. Końcówka maja 2026 została już wypełniona dużymi premierami, w tym:
- 007 First Light,
- LEGO Batman: Legacy of the Dark Knight.
Mimo tego wiele wskazuje na to, że Mina the Hollower może stać się jedną z największych indie premier roku. Gra ma bardzo wyraźną tożsamość, charakterystyczny styl i ogromne wsparcie społeczności jeszcze przed premierą.
Jeśli Yacht Club Games dowiezie jakość porównywalną do Shovel Knighta, nowa produkcja może spokojnie stać się kolejnym dużym hitem sceny indie.






