Sony może ograniczyć wydawanie gier PlayStation na PC. Słabe wyniki sprzedaży zmieniają strategię?

Według informacji od branżowych insiderów z początku roku, Sony miało rozważać zmianę podejścia do wydawania swoich dawnych exclusivów PlayStation na PC. Taki ruch oznaczałby, że część gier single-player mogłaby przestać trafiać na komputery osobiste i znów stać się dostępna wyłącznie na konsolach PlayStation.
Zmiana nie miałaby dotyczyć gier live-service, ale mogłaby objąć takie tytuły jak Saros czy Marvel’s Wolverine. W tle pojawiały się też spekulacje o anulowanych lub wstrzymanych portach, w tym rzekomo Ghost of Yotei.
Niektórzy sugerowali, że decyzja może mieć związek z nadchodzącą konkurencją na rynku sprzętu, w tym urządzeniami łączącymi funkcje PC i konsol, albo po prostu z niezadowalającymi wynikami sprzedaży.
Sprzedaż na PC nie spełnia oczekiwań
Dane dotyczące sprzedaży w pierwszym miesiącu po premierze na PC pokazują, że zainteresowanie grami PlayStation na tej platformie jest wyraźnie niższe, niż można by zakładać:
- Ghost of Tsushima – 710 tys. kopii
- God of War Ragnarok – 300 tys. kopii
- Marvel’s Spider-Man 2 – 260 tys. kopii
- Horizon Forbidden West – 230 tys. kopii

Na pierwszy rzut oka liczby wyglądają słabo, szczególnie w przypadku God of War Ragnarok, które na PlayStation przyciągnęło miliony graczy. Różnica jest ogromna i sugeruje, że porty PC nie generują już takiego efektu, jakiego Sony mogłoby oczekiwać.
Jednocześnie sytuacja nie jest aż tak jednoznaczna. Większość tych gier trafiała na PC z dużym opóźnieniem – często rok lub dwa po premierze konsolowej. W takim przypadku naturalne jest, że zainteresowanie spada, bo większość graczy zdążyła już je ograć wcześniej.
Dodatkowym czynnikiem jest utrata efektu „ekskluzywności”. Kiedyś możliwość zagrania w tytuł PlayStation na PC była czymś wyjątkowym, dziś coraz mniej osób traktuje to jako powód do zakupu.
Piractwo i brak DRM jako dodatkowy problem
W dyskusji pojawia się również temat zabezpieczeń. Część gier PlayStation na PC była wydawana bez skutecznych systemów DRM, co sprawiało, że szybko trafiały do nielegalnego obiegu. W efekcie część potencjalnych klientów mogła zrezygnować z zakupu.
Choć dziś sytuacja wygląda inaczej, a zabezpieczenia są bardziej zaawansowane, problem piractwa wciąż pozostaje jednym z czynników branych pod uwagę przez wydawców.
Co to oznacza dla graczy?
Na ten moment nie ma oficjalnego potwierdzenia zmiany strategii Sony, ale jeśli doniesienia się potwierdzą, może to oznaczać wyraźne ograniczenie liczby nowych portów na PC. Gry single-player mogłyby wrócić do modelu pełnej ekskluzywności na PlayStation.
Z drugiej strony, Sony może też po prostu zmodyfikować sposób i tempo wydawania portów, zamiast całkowicie z nich rezygnować.






