Kontrowersja wokół grafiki AI w Crimson Desert – o co chodzi z obrazami w grze

Crimson Desert znalazł się pod ostrzałem… i to nie od recenzentów, tylko od własnej społeczności. Gracze zaczęli się spierać, czy w grze pojawiła się grafika wygenerowana przez AI, a cała dyskusja wybuchła po odkryciu kilku bardzo dziwnych detali w świecie gry. Co ciekawe, stało się to praktycznie tuż po premierze, kiedy tytuł dominował listy sprzedaży i wyglądało na to, że mamy do czynienia z kolejnym wielkim hitem. Teraz jednak zamiast zachwytów pojawiają się pytania o to, czy studio nie poszło na skróty i czy nowoczesna technologia nie zaczyna wypierać pracy prawdziwych artystów.

Gra trafiła do sprzedaży 19 marca, po latach opóźnień i zapowiedzi. Dla studia Pearl Abyss był to ogromny sukces – ponad 2 miliony sprzedanych kopii w pierwszej dobie robi wrażenie i stawia produkcję wśród największych premier roku. Jednocześnie odbiór okazał się dużo bardziej złożony, niż można było się spodziewać. Na OpenCritic gra trzyma się w okolicach 80 punktów, więc jest dobrze, ale nie bez zastrzeżeń.

Część graczy bawi się świetnie, inni narzekają na problemy z wydajnością na PC, skomplikowane sterowanie czy nagłe pojawienie się zabezpieczenia Denuvo tuż przed premierą. W niektórych przypadkach było aż tak źle, że twórcy sugerowali rozważenie zwrotu pieniędzy, zwłaszcza użytkownikom z wybranymi procesorami Intela.

Kontrowersja z grafiką AI w świecie Pywel

Akcja gry toczy się na kontynencie Pywel, gdzie kierujemy oddziałem najemników próbujących przetrwać w brutalnym, ogarniętym wojną świecie fantasy. Podczas eksploracji pierwszego dużego miasta można natknąć się na mnóstwo drobnych szczegółów, które mają budować klimat – od dekoracji wnętrz po obrazy wiszące na ścianach. I właśnie jeden z takich elementów stał się początkiem całej afery.

W rezydencji niedaleko południowo-zachodniej bramy Dakenshield gracze znaleźli schody ozdobione wielkimi obrazami w złotych ramach. Na pierwszy rzut oka wyglądają jak typowe średniowieczne malowidła. Problem pojawił się dopiero wtedy, gdy ktoś postanowił przybliżyć widok i dokładnie je obejrzeć. Według wielu osób to, co zobaczyli, wyglądało jak klasyczny „AI-slop” – chaotyczne, nielogiczne kształty i postacie, które nie mają sensu anatomicznego.

Jeden z obrazów szczególnie przykuł uwagę, bo wygląda jak koszmar: ludzie i konie zdają się stapiać w jedną, dziwnie zdeformowaną masę. Użytkownik Rex_Spy zauważył, że niektóre konie mają dodatkowe nogi wyrastające z ogona, a postacie ludzkie posiadają palce, których żaden artysta raczej by nie narysował. Inny gracz, Ok-Error-403, napisał wprost, że to ogromne rozczarowanie widzieć tak niedopracowane elementy w produkcji sprzedawanej w pełnej cenie. Do dyskusji dołączył nawet profesjonalny artysta, który stwierdził, że perspektywa i styl są kompletnie niespójne, a obrazy mieszają różne epoki historyczne w sposób sugerujący, że nie powstały ręcznie.

Problem może być większy, niż się wydaje

Sprawa nie dotyczy tylko estetyki. Od początku 2024 roku platforma Steam wymaga od twórców ujawniania użycia generatywnej AI w grach. Tymczasem na stronie Crimson Desert nie ma żadnej takiej informacji, co sprawiło, że część graczy zaczęła oskarżać studio o wprowadzanie w błąd i reklamowanie gry jako w pełni „ręcznie wykonanej”. To szczególnie drażni, bo niedawno marketing podkreślał, że każdy NPC w grze ma prawdziwego aktora głosowego.

Społeczność podzielona jak nigdy

Obecnie trwa prawdziwa wojna opinii. Jedni są oburzeni i uważają, że obecność AI w tak drogiej produkcji jest nie do przyjęcia. Pojawiły się nawet nawoływania do bojkotu i zwrotów pieniędzy. Inni z kolei twierdzą, że to przesada – w końcu chodzi tylko o obrazy wiszące na ścianie, które nie wpływają na rozgrywkę.

Popularna teoria mówi, że mogły to być tymczasowe assety, które ktoś zapomniał podmienić przed ukończeniem gry. Bez względu na przyczynę gracze zaczęli baczniej przyglądać się każdemu detalowi świata w poszukiwaniu kolejnych „dziwnych” elementów. Wielu liczy, że studio w końcu usunie kontrowersyjne obrazy i zastąpi je pracą prawdziwych artystów.

Co ciekawe, niektórzy recenzenci sugerują też, że dialogi NPC-ów i scenariusz momentami brzmią „trochę nienaturalnie”, co podsyca kolejne spekulacje o możliwym użyciu AI również przy pisaniu tekstów. Na razie to jednak tylko domysły.

Jedno jest pewne – Crimson Desert wciąż jest ogromnym hitem, ale zamiast spokojnie zbierać pochwały, musi mierzyć się z jedną z najgorętszych dyskusji ostatnich miesięcy w świecie gier. Jeśli twórcy szybko nie odniosą się do sprawy, temat prawdopodobnie jeszcze długo będzie wracał przy każdej większej aktualizacji.

Może Cię zainteresować

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *