Hideki Kamiya żartuje z Leona w Resident Evil Requiem i proponuje nietypowy tryb gry

Dla wielu graczy nazwisko Hideki Kamiya to absolutna legenda branży. To właśnie on stoi za takimi tytułami jak Bayonetta, Devil May Cry czy kultowe Ōkami. Mało kto jednak pamięta, że jego kariera zaczęła się od zupełnie innego projektu – pierwszego Resident Evil stworzonego przez Capcom.

Na początku Kamiya pracował tam głównie przy systemach gry, pomagając dopracować różne mechaniki. Spisał się na tyle dobrze, że studio postanowiło dać mu znacznie większą odpowiedzialność. W efekcie powierzono mu reżyserię kontynuacji, czyli Resident Evil 2, która do dziś jest uznawana za jeden z najważniejszych survival horrorów w historii gier.

Kamiya wraca do Resident Evil… jako widz

Dzisiaj Kamiya stoi na czele studia Clovers Studio. To w pewnym sensie duchowy następca dawnego Clover Studio, czyli zespołu Capcomu, który odpowiadał za stworzenie Ōkami. Ekipa pracuje obecnie nad kontynuacją tej kultowej gry, czyli Ōkami 2.

Niedawno jednak twórcy postanowili zrobić sobie małą przerwę od pracy i… zagrać w Resident Evil Requiem. Fragment tej sesji trafił później do internetu, ponieważ studio wrzuciło krótkie nagranie na swoje media społecznościowe.

I właśnie tam padł komentarz, który szybko rozbawił sporą część fanów.

„Powinni zrobić tryb bez straszenia”

Podczas oglądania rozgrywki Kamiya rzucił pół żartem, pół serio, że od dawna powtarza jedną rzecz:

„Powinni w końcu zrobić tryb bez straszenia.”

Na sali od razu odezwał się ktoś z zespołu i zauważył, że to przecież kompletnie kłóciłoby się z ideą całej serii. W końcu Resident Evil to survival horror – strach jest jego podstawą.

Kamiya jednak nie dawał za wygraną. Wyjaśnił, że dla niego najważniejsze są inne elementy:

„Ja po prostu chcę cieszyć się zagadkami i walką. Nie potrzebuję tych wszystkich strasznych momentów.”

Trudno nie zrozumieć, o co mu chodzi. W grach z tej serii zawsze było sporo ciekawych łamigłówek, eksploracji i zarządzania zasobami, a momenty grozy potrafią czasem naprawdę podnieść ciśnienie. Z drugiej strony wielu fanów powie wprost – bez napięcia i strachu Resident Evil nie byłby tym samym.

Żart o Leonie rozbawił cały pokój

Podczas oglądania rozgrywki Kamiya zwrócił też uwagę na jedną rzecz związaną z bohaterem serii, czyli Leon S. Kennedy.

W pewnym momencie rzucił:

„Leon nie jest już najmłodszy, prawda?”

Po tych słowach w pokoju wybuchł śmiech. Chwilę później Kamiya dorzucił jeszcze jeden żart:

„Chyba dotyczy to nas obu… ludzie w szklanych domach nie powinni rzucać kamieniami.”

To całkiem zabawne, gdy spojrzy się na liczby. Kiedy Leon po raz pierwszy pojawił się w Resident Evil 2, miał zaledwie 21 lat. W tym samym czasie Kamiya był 28-letnim reżyserem, który pracował nad tą grą.

Dziś Leon w świecie gry ma ponad 50 lat, a sam Kamiya skończył 55. Różnica polega na tym, że jeden z nich nadal musi walczyć z bioterroryzmem i mutantami, a drugi zajmuje się projektowaniem gier.

Ironia, której nie mogli pominąć gracze

W internecie oczywiście szybko pojawiły się komentarze fanów. Jeden z nich napisał coś, co idealnie oddaje sytuację:

„To trochę ironiczne, że człowiek, który stworzył Resident Evil 2, nie radzi sobie ze strasznymi momentami.”

Trzeba jednak pamiętać o jednej rzeczy. Kamiya nie był jedyną osobą odpowiedzialną za klimat tej serii. Wraz z twórcą marki, Shinji Mikami, zaprojektował jedną z najbardziej pamiętnych postaci w historii horrorów w grach.

Chodzi oczywiście o Mr. X. Ten ogromny prześladowca potrafił przez lata przyprawić o szybsze bicie serca miliony graczy na całym świecie.

Można więc powiedzieć, że jeśli ktoś ma na sumieniu ogromną liczbę przestraszonych graczy… to właśnie Kamiya.

Okami 2 jest w drodze, ale trzeba uzbroić się w cierpliwość

Obecnie Kamiya i jego zespół koncentrują się przede wszystkim na pracy nad Ōkami 2. Kontynuacja została oficjalnie zapowiedziana podczas The Game Awards 2024, co było ogromnym zaskoczeniem dla fanów oryginału.

Warto jednak pamiętać, że Clovers Studio działa jako niezależny zespół. Studio współpracuje z Capcomem, ponieważ to właśnie ta firma wciąż posiada prawa do marki Ōkami po zamknięciu dawnego Clover Studio.

Dlatego choć zapowiedź drugiej części była ekscytująca, wszystko wskazuje na to, że na premierę przyjdzie nam jeszcze poczekać kilka lat.

Jedno jest pewne – jeśli projekt faktycznie trafi w ręce Kamiya i jego zespołu w pełnej formie, wielu fanów liczy na powrót jednej z najbardziej unikalnych i artystycznych serii w historii gier. A przy okazji może kiedyś doczekamy się też… trybu Resident Evil dla tych, którzy wolą zagadki od straszenia.

Może Cię zainteresować

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *