ARC Raiders naprawia glitch z duplikacją, ale gracze mogą stracić zdobyty loot i dostać kary

No i w końcu się doczekaliśmy. ARC Raiders naprawiło glitch z duplikowaniem przedmiotów, który przez ostatnie tygodnie rozwalał rozgrywkę na kawałki. Hotfix wpadł do gry kilka godzin po dużej aktualizacji z 10 lutego. Tyle że razem z poprawką pojawiło się też coś, co mocno podzieliło społeczność. Embark Studios dało jasno do zrozumienia, że osoby, które nadużywały błędu, mogą stracić zdobyte w ten sposób przedmioty, a nawet dostać kary.

I tu zaczyna się prawdziwy dramat.

Glitch, który psuł wszystko

Nie jest tajemnicą, że ARC Raiders od premiery zmaga się z różnymi exploitami. PvP bywało przez to frustrujące, ale bug z duplikacją był zupełnie inną skalą problemu. Pozwalał kopiować przedmioty praktycznie bez ograniczeń. Gracze masowo powielali cenny loot, sprzedawali go i pompowali swoje konta milionami monet. W PvP oznaczało to jedno. Jedna strona wchodziła z normalnym ekwipunkiem, druga z arsenałem, który nigdy nie powinien istnieć w takich ilościach.

Efekt? Masa osób przestawała grać, bo starcia przestawały mieć sens.

Co ciekawe, gdy 10 lutego wjechała duża aktualizacja, wielu spodziewało się, że temat zostanie definitywnie zamknięty. Tymczasem w patch notes… cisza. Glitch nie tylko nie został naprawiony, ale nawet nie pojawił się w sekcji „znane problemy”. To wywołało sporą falę krytyki. Społeczność odebrała to jako ignorowanie problemu.

Szybki hotfix i jeszcze szybsze kontrowersje

Kilka godzin później Embark w końcu zabrało głos i wypuściło OTA hotfix. Problem z duplikacją został zablokowany. Studio napisało wprost, że gracze, którzy „duplikowali nadmierne ilości przedmiotów”, będą podlegać dodatkowej weryfikacji i możliwym karom. Padło też hasło, które dolało oliwy do ognia: „Nic nie przebije zdobywania lootu w uczciwy sposób.”

Brzmi słusznie. Tylko że sprawa wcale nie jest czarno-biała.

Możliwy rollback i czyszczenie kont

Embark nie podało jeszcze konkretów, ale wiele wskazuje na to, że może dojść do usuwania nadmiarowych przedmiotów oraz waluty zdobytej dzięki exploitowi. Możliwy jest też częściowy rollback kont. I to nie tylko w kwestii ekwipunku.

Glitch miał wpływ na Trials, czyli tygodniowe wyzwania i rankingi. Gracze korzystający z błędu mogli szybciej i łatwiej wbijać wysokie miejsca. Jeśli studio zdecyduje się cofać postępy, to dotknie to również tej części gry.

Na razie jednak to wszystko domysły. Oficjalnych szczegółów brak.

Problem z „poziomem winy”

Największe emocje budzi jedno. Embark mówi o działaniach „w zależności od skali nadużycia”. Tylko co to dokładnie znaczy? Kilka zdublowanych przedmiotów? Setki? Tysiące?

Na Discordzie community manager napisał, że studio bada pełny wpływ problemu i będzie działać w zależności od powagi przypadków. I tu wielu graczy zaczęło się zastanawiać, jak to w ogóle będzie rozróżniane. Czy da się realnie przeanalizować każde konto osobno? A jeśli tak, to gdzie przebiega granica między „przypadkowym skorzystaniem” a celowym farmieniem milionów?

Te linie są na razie bardzo rozmyte.

Społeczność podzielona

Część graczy mówi wprost. To był błąd dewelopera. Został zgłoszony tysiące razy. Nie został naprawiony od razu. Skoro był dostępny, ludzie z niego korzystali. W ich oczach karanie za to jest niesprawiedliwe. Tym bardziej że z glitcha korzystali nawet znani streamerzy.

Druga strona barykady odpowiada równie mocno. Exploit zniszczył balans gry, wypaczył wyniki w Trials i sprawił, że uczciwi gracze tracili ciężko zdobyty loot w jednostronnych starciach PvP. Do tego dochodzi kwestia ekonomii. Miliony monet wygenerowane z powietrza mogłyby kompletnie rozchwiać rynek przed nadchodzącym drugim oknem Expedition.

I trudno odmówić im racji.

Co dalej z ARC Raiders?

Embark znalazło się w niewdzięcznej sytuacji. Jeśli nikogo nie ukarze, pojawi się sygnał, że exploity są w zasadzie bez konsekwencji. Jeśli polecą bany i czystki, część społeczności uzna to za przerzucanie winy na graczy.

Najbliższe dni będą kluczowe. Studio musi nie tylko uporządkować gospodarkę gry i rankingi, ale też odbudować zaufanie. ARC Raiders ma ogromny potencjał, ale powtarzające się exploity i brak jasnej komunikacji to coś, co szybko potrafi podkopać fundamenty nawet najlepiej zapowiadającej się produkcji.

Jedno jest pewne. Temat duplikacji jeszcze się nie skończył. Teraz zaczyna się etap sprzątania po burzy. I od tego, jak Embark to rozegra, zależy naprawdę sporo.

Może Cię zainteresować

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *