Helldivers 2 dorzuca czołg jako Stratagem. Demokracja spada teraz z orbity

Czasem w grach odpowiedź na wszystkie problemy jest zaskakująco prosta. Zrzucić czołg z nieba i wysadzić wszystko dookoła. Wygląda na to, że dokładnie do takiego wniosku doszli twórcy Helldivers 2, bo najnowsza aktualizacja dodaje do gry… pełnoprawny czołg, dostępny jako standardowy Stratagem.

Nowy pojazd nosi dumną nazwę TD-220 Bastion MK XVI i działa dokładnie tak, jak można się spodziewać po Helldiversach. Wybierasz go w menu Stratagemów, rzucasz znany kod, a po chwili czołg spada z orbity w czasie rzeczywistym, gotowy do siania demokracji. Zero cutscenek, zero kombinowania – klasyczna helldiversowa brutalna prostota.

Co najlepsze, Bastion jest zaprojektowany typowo pod kooperację. Jeden gracz siada za sterami i prowadzi maszynę, drugi obsługuje działo 120 mm o wysokiej prędkości wylotowej oraz karabin maszynowy, a dwóch kolejnych graczy może wskoczyć na miejsca pasażerów i po prostu ostrzeliwać wszystko, co się rusza. Chaos, hałas, eksplozje – czyli dokładnie to, za co ta gra jest kochana. Zabawa dla całego oddziału, bez wyjątków.

Co ciekawe, taki dodatek aż prosił się o zamknięcie za War Bonds, czyli helldiversowego odpowiednika battle passa. Tym bardziej że system ten działa bez presji FOMO i wszystko da się odblokować w dowolnym momencie. Tym razem jednak twórcy zrobili miłą niespodziankę – czołg nie jest powiązany z War Bonds. Wystarczy wejść do menu Stratagemów i odblokować go za Requisition Slips, dokładnie tak jak inne wyposażenie.

Jest jednak jeden haczyk. Cena. TD-220 Bastion MK XVI to obecnie najdroższy Stratagem w całej grze, kosztujący 35 000 Requisition Slips. Dla porównania – do tej pory najdroższe były Exosuity, po 20 000 każdy. Dla graczy, którzy robią misje regularnie i mają setki godzin na liczniku, to raczej kwestia czasu. Ale jeśli wracasz do gry po dłuższej przerwie, może to być solidna motywacja, żeby znów wskoczyć na front.

Sam update nie kończy się jednak tylko na nowym pojeździe. Twórcy dorzucili też chiński dubbing, co rozszerza dostępność gry na kolejne rynki, a do tego wykonali balansujący przegląd broni białej i pasywnych bonusów pancerzy. To może nie brzmi spektakularnie, ale w praktyce wpływa na buildy i tempo walki, szczególnie na wyższych poziomach trudności.

Dodanie czołgu wpisuje się w trwający od sierpnia etap rozwoju gry nazwany „Into the Unjust”. To okres, w którym Helldivers 2 regularnie dostaje duże, konkretne nowości zamiast drobnych kosmetycznych dodatków. Aktualizacja trafia też tuż przed drugą rocznicą gry, co tylko podkręca wrażenie, że Arrowhead ma jeszcze sporo paliwa w baku.

Na koniec ciekawostka techniczna, która ucieszy zwłaszcza graczy na PC. Po grudniowych optymalizacjach rozmiar plików gry wciąż trzyma się w ryzach. Po tej aktualizacji Helldivers 2 zajmuje 23,2 GB, co przy skali chaosu, ilości efektów i regularnych aktualizacji naprawdę robi wrażenie.

Helldivers 2 dostało dokładnie to, czego potrzebowało. Czołg jako Stratagem to czysta esencja tej gry: współpraca, przesada i totalna demolka w imię Super Ziemi. Jeśli dawno nie grałeś, to bardzo dobry moment, żeby wrócić i przypomnieć sobie, jak wygląda demokracja zrzucana z orbity.

Może Cię zainteresować

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *