Bethesda przypomina stare Fallouty. Fani widzą zapowiedź remasterów

Fallout znów ma swój moment i to naprawdę czuć. Drugi sezon serialu trafia co tydzień na Prime Video, internet żyje teoriami, a nowi widzowie masowo odkrywają świat postapo. Problem w tym, że… Bethesda nie ma żadnej nowej gry do pokazania. Dokładnie tak samo było przy pierwszym sezonie. Ostatnim „dużym” Falloutem wciąż jest Fallout 4, który w tym roku dobija już do dziesięciu lat. Czas leci, a nowej odsłony ani widu, ani słychu.
To nie znaczy jednak, że Bethesda siedzi z założonymi rękami. Katalog starych Falloutów nadal jest łatwo dostępny, więc zamiast zapowiadać nową grę, firma po prostu mówi nam wprost: wróćcie do klasyków. I właśnie w tym celu powstała nowa reklama, w której występuje Aaron Moten, znany z serialu. Spot ma zachęcać do ponownego odpalenia starszych części… choć przy okazji mógł rozbudzić oczekiwania, których Bethesda wcale nie planowała spełnić tak szybko.

W samym wideo Moten spotyka się z Vault Boyem i razem wspominają historię całej serii Fallout. Przewijają się wszystkie gry wydane przez Bethesdę, ale trudno nie zauważyć, że Fallout 3 i Fallout: New Vegas dostają tu wyjątkowo dużo uwagi. Są sceny osadzone bezpośrednio w tych światach, są charakterystyczne ujęcia, a nawet interfejs użytkownika, który ewidentnie pochodzi z Fallouta 3 – a jak wiemy, New Vegas korzystało z bardzo podobnego stylu.
Dla fanów to wystarczyło. Znów wrócił temat remasterów, bo kiedy Bethesda tak wyraźnie przypomina o dwóch najbardziej kultowych odsłonach serii, trudno nie czytać między wierszami. Zwłaszcza że od lat krążą plotki o odświeżonych wersjach obu gier.
Społeczność jest jednak podzielona. Jedni twierdzą, że to wszystko jest celowe. Bethesda doskonale wie, że w sieci krążą przecieki i plotki, więc takie podbicie nostalgii w idealnym momencie raczej nie jest przypadkowe. Z drugiej strony pojawiają się głosy, że w reklamie pokazano też Fallouta 4, Fallout Shelter i Fallouta 76, więc może to po prostu przekrojowa laurka dla całej marki.
Jeśli mam być szczery i trochę fanowski, ten argument średnio mnie przekonuje. Fallout 4 jest promowany, bo niedawno dostał edycję rocznicową i naturalnie Bethesda chce wycisnąć z niej jeszcze trochę życia. Fallout Shelter i Fallout 76 to gry-usługi, więc one zawsze będą wrzucane do takich materiałów, bo każda nowa fala graczy to dla nich czysty zysk. To akurat nic nie znaczy.
Najważniejsze jest to, że wszystko i tak wskazuje na to, że Fallout 3 i New Vegas prędzej czy później dostaną remastery. Co więcej, odświeżona wersja Fallouta 3 pojawiła się w tym samym przecieku, co Oblivion Remastered. A jak już wiemy, w przypadku Obliviona przeciek okazał się trafiony. Dlatego nawet jeśli nowa reklama Bethesdy nie jest oficjalną zapowiedzią, to zdecydowanie dolewanie paliwa do ognia, który i tak już się pali.
Pozostaje więc klasyczne falloutowe czekanie. Trochę nadziei, trochę teorii i dużo nostalgii. I szczerze? Jeśli remastery 3 i New Vegas faktycznie są gdzieś za rogiem, to taki moment jak teraz – przy hype’ie na serial – byłby na to idealny.






