Bez Epic Publishing nie byłoby Alan Wake 2 – ujawnia Remedy

Zaledwie dzień po tym, jak Michael Douse z Larian Studios publicznie uderzył w Epic Games, zarzucając im „blokowanie” Alan Wake 2 i działanie na finansową niekorzyść Remedy, fińskie studio postanowiło odpowiedzieć wprost. I to bardzo jasno. Bez Epic Games Alan Wake 2 po prostu by nie powstało.

Na oficjalnym koncie Remedy pojawił się krótki, ale bardzo konkretny komunikat: „Nie byłoby Alan Wake 2 bez Epic Publishing.” Bez niedomówień, bez półsłówek. To zdanie mówi właściwie wszystko.

Remedy poszło jednak o krok dalej i postanowiło wyjaśnić coś, co w takich dyskusjach często ginie w emocjach. Studio podkreśliło, że umowa z Epic Games była dla nich uczciwa, co w świecie dużych kontraktów wydawniczych wcale nie jest oczywiste. Twórcy zwrócili uwagę, że tego typu porozumienia potrafią ciągnąć się nawet przez rok, a ich finał bywa dla dewelopera średnio korzystny. W tym przypadku było inaczej. Negocjacje zamknęły się w kilka miesięcy i na warunkach, które Remedy uznaje za fair.

Te „kilka miesięcy” to niemal na pewno okres, w którym Epic i Remedy odzyskiwali koszty produkcji i marketingu, zanim przychody mogły zostać dzielone między obie strony. To standard w branży, choć rzadko mówi się o tym tak otwarcie.

Remedy nie owijało w bawełnę także w kwestii współpracy. Epic Games było i nadal jest dla nas świetnym partnerem. Steam czy brak Steama nie mają tu znaczenia – to bardzo mocne słowa, zwłaszcza biorąc pod uwagę, jak duża część graczy PC wciąż traktuje Steam jako absolutną podstawę.

Cała ta sytuacja dobrze wpisuje się w narrację, którą od lat forsuje Tim Sweeney, szef Epic Games. Według niego rynek z wieloma sklepami cyfrowymi jest korzystniejszy dla graczy, bo tworzy konkurencję i daje alternatywy. I w większości przypadków to się zgadza. Problem w tym, że Alan Wake 2 był wyjątkiem, bo gra od początku była dostępna wyłącznie w Epic Games Store.

Sukces artystyczny, problemy finansowe

Warto też przypomnieć, że Alan Wake 2 wcale nie był sprzedażowym hitem na starcie. Gdy gra zadebiutowała w 2023 roku, została wręcz obsypana pochwałami. Krytycy byli zachwyceni, hardcore’owi gracze również. Klimat, narracja, muzyka, reżyseria – wszystko było na najwyższym poziomie.

Tyle że entuzjazm nie przełożył się na szybkie zyski.

W raporcie finansowym z 2024 roku Remedy przyznało wprost, że gra nadal nie generuje tantiem, ponieważ dopiero „w większości odzyskała koszty produkcji i marketingu”. Co ważne, ten raport pojawił się zaledwie 78 dni przed pierwszą rocznicą premiery. Jak na tytuł tej skali, to naprawdę długi czas dochodzenia do progu opłacalności.

Te słabsze wyniki bardzo wyraźnie wpłynęły na kolejne decyzje. Remedy i Epic zdecydowały się na coś, czego wcześniej nie było – fizyczne wydanie gry. Studio przyznało, że Physical Deluxe Edition ma pomóc w zwiększeniu widoczności tytułu i dotarciu do graczy, którzy wcześniej mogli go po prostu przegapić.

Do listopada sytuacja się poprawiała, ale bardzo powoli. Gra zbliżała się do progu generowania tantiem, jednak wciąż była od niego daleko. Dopiero w lutym 2025 roku Alan Wake 2 zaczął realnie przynosić zyski. Mówimy więc o niemal dwóch latach od premiery.

Steam pomógłby… ale za jaką cenę?

Nie da się ukryć – premiera na Steamie prawdopodobnie pomogłaby sprzedaży. To argument, z którym trudno dyskutować. Steam to ogromna baza użytkowników i potężna widoczność.

Problem w tym, że według Remedy bez Epic Games tej gry by w ogóle nie było. I to zmienia perspektywę całej dyskusji. Lepiej mieć Alan Wake 2 bez Steama czy nie mieć go wcale? Dla twórców odpowiedź jest oczywista.

Cała sytuacja jest więc niejednoznaczna i trochę niewygodna dla wszystkich stron. Z jednej strony gracze, którzy chcieliby mieć wybór sklepu. Z drugiej deweloper, który potrzebował konkretnego partnera i konkretnego finansowania, żeby w ogóle zrealizować swoją wizję.

Jedno jest pewne – Alan Wake 2 to idealny przykład tego, jak skomplikowane są dziś realia dużych produkcji. I jak często decyzje, które z zewnątrz wyglądają na „złe dla graczy”, są w rzeczywistości jedynym sposobem, żeby dana gra mogła powstać.

Może Cię zainteresować

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *