ESO szykuje wielki powrót Whitestrake’s Mayhem. Bonusy, nagrody i masowe walki

Wygląda na to, że już w przyszłym tygodniu Tamriel znów pogrąży się w totalnym PvP-owym chaosie. Whitestrake’s Mayhem wraca do The Elder Scrolls Online, a to zawsze jest sygnał dla fanów walk gracz kontra gracz, że pora odkurzyć buildy, sprawdzić ekwipunek i ruszyć na wojnę. Jeśli ktoś lubi masowe bitwy, zasadzki i walkę o każdy punkt mapy, to ten event jest wręcz stworzony pod niego.

Tegoroczna edycja startuje w środę, 21 stycznia o 10:00 czasu EST i potrwa do 4 lutego, również do 10:00 EST. Przez ten czas Cyrodiil, Imperial City oraz Battlegrounds znów staną się centrum wydarzeń w ESO. To ograniczone czasowo wydarzenie, ale zdecydowanie jedno z tych, które opłacają się najbardziej, nawet jeśli PvP zwykle nie jest twoim głównym trybem gry.

Najważniejsza rzecz od razu rzuca się w oczy: 100% bonusu do Alliance Points, doświadczenia oraz Tel Var Stones dla wszystkich graczy biorących udział w evencie. Co istotne, bonus działa pasywnie, więc nie trzeba już aktywować żadnych zwojów. Scroll of Pelinal’s Ferocity odchodzi do lamusa, a nagrody wpadają automatycznie, co jest ogromnym ułatwieniem i sprawia, że można skupić się wyłącznie na walce.

Jeśli chcesz zacząć, wystarczy odebrać zadanie Whitestrake’s Mayhem z Crown Store. Po jego ukończeniu dostaniesz Pelinal’s Boon Box, a to dopiero początek. Te skrzynki można zdobywać na wiele sposobów podczas PvP i kryją w sobie naprawdę solidne nagrody. Tel Var Stones, zestawy naprawcze, rzadkie strony stylów oraz fragmenty kolekcjonerskie to tylko część zawartości, na którą można liczyć.

W tym roku event dorzuca też nowości kosmetyczne. Pojawia się styl stroju Tava’s Goshawk, a dodatkowo można robić postępy w zdobywaniu zwierzaka Roseblood Bat oraz pierwszej morfy 2026 roku – Roseblood Wings Recall. Dla kolekcjonerów i osób, które lubią wyróżniać się wizualnie, to bardzo mocny argument, żeby wpaść na event chociaż na chwilę.

Wracają również Event Tickets, maksymalnie trzy dziennie, które można wydać u Impresario. Jego oferta jak zwykle pęka w szwach od kosmetyków, fragmentów i starszych przedmiotów z poprzednich eventów, więc to dobra okazja, żeby nadrobić rzeczy, które wcześniej przeszły koło nosa.

Na tym jednak nie koniec. Węzły surowców w Cyrodiil będą dawały dodatkowe materiały, co sprawia, że nawet zwykłe bieganie po mapie staje się bardziej opłacalne. Do tego Adhazabi Aba-daro dorzuca coś od siebie i zaoferuje biżuterię CP160, co może zainteresować graczy kompletujących zestawy pod endgame.

Biorąc pod uwagę, że The Elder Scrolls Online szykuje spore zmiany, a Whitestrake’s Mayhem jest już dosłownie za rogiem, to idealny moment, żeby wrócić do gry albo w końcu spróbować PvP na serio. Nawet jeśli zwykle trzymasz się PvE, ten event potrafi wciągnąć jak mało który i szybko przypomina, dlaczego walki w ESO potrafią być tak emocjonujące.

Może Cię zainteresować

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *