Kupili, zagrali, pożałowali. Największe growe rozczarowania według graczy

Gry wideo, tak jak życie, pełne są decyzji, których później trochę się żałuje. I wcale nie chodzi tylko o twórców, którzy po latach przyznają, że coś można było zrobić lepiej. Czasem największy ból czują sami gracze, kiedy po wydaniu ciężko zarobionej kasy okazuje się, że zakup kompletnie nie trafia w ich gust.

Dobrym przykładem są twórcy Dispatch, którzy po czasie przyznali, że zbyt łatwy wybór Invisigal był błędem projektowym. Ale z drugiej strony mamy ludzi pokroju szefa Take-Two, Straussa Zelnicka, który otwarcie mówi, że firma nie żałuje opóźniania GTA 6 i nigdy nie miała z tym problemu. Dla nich to świadoma decyzja biznesowa. A co z nami, graczami?

Na Reddicie pojawił się wątek, który błyskawicznie zrobił furorę. Ponad 1300 graczy PlayStation zaczęło dzielić się tytułami, których najbardziej żałują, że kupili. I niektóre odpowiedzi naprawdę bolą, zwłaszcza jeśli ktoś wydał pełną cenę albo dorzucił się do edycji Deluxe.

Na samym starcie ktoś rzucił Biomutantem, który dla wielu okazał się jednym z największych rozczarowań ostatnich lat. Jeden z graczy napisał wprost, że grał mniej niż godzinę, po czym odpuścił. Gra, mimo ciekawego świata, zebrała przeciętne oceny i do dziś wiele osób narzeka na narrację oraz nudny gameplay. Metacritic z wynikiem 66 mówi sam za siebie.

Zaraz potem pojawił się reboot Saints Row, który zebrał wyjątkowo dużo negatywnych opinii. Co najlepsze, ktoś napisał, że kupił grę za 5 dolarów i… nadal czuł, że przepłacił. „Jakoś było jeszcze bardziej nijak i nudno, niż się spodziewałem” – napisał. Trudno o bardziej brutalne podsumowanie.

Wśród często wymienianych tytułów przewijały się też takie „klasyki rozczarowań” jak Gotham Knights czy South Park: Snow Day!, ale jedna wypowiedź szczególnie się wyróżniała. Ktoś wskazał… Black Myth: Wukong.

I tu zrobiło się ciekawie. Bo nie chodziło o to, że gra jest zła. Wręcz przeciwnie. Gracz napisał, że jest piękna, dopracowana, ale po prostu za trudna. Dodał też szczerze: „Jestem już za stary na takie rzeczy”. I nagle okazało się, że sporo osób ma podobne podejście. Nie każdy ma czas uczyć się wzorców bossów, ginąć dziesiątki razy i powtarzać walki.

Ktoś inny dopisał:

Gram może parę godzin w tygodniu. Nie zamierzam ich spędzać na wkurzaniu się.

To pokazuje ciekawą rzecz — nie każda dobra gra jest dobra dla każdego. Czasem problemem nie jest jakość, tylko próg wejścia i ilość czasu, jaką trzeba poświęcić, żeby zacząć się dobrze bawić.

Jeszcze ciekawszy był komentarz dotyczący Silksonga. Ktoś napisał, że po 3–4 godzinach dał sobie spokój, bo ciągłe umieranie i grind zwyczajnie go zmęczyły. Podkreślił przy tym, że uwielbia styl artystyczny i klimat, ale po prostu nie lubi być karany za każdy błąd. I znowu — coś, co dla jednych jest esencją zabawy, dla innych staje się barierą nie do przeskoczenia.

W całym wątku przewijał się jeszcze jeden motyw: najbardziej boli wtedy, gdy kupisz grę w edycji Deluxe albo na premierę. Jeden z graczy wspomniał o Dragon’s Dogma 2 w wersji Deluxe. Nigdy nie grał w pierwszą część, dał się skusić dobrym recenzjom, zamówił preorder… i po kilku godzinach wiedział już, że to kompletnie nie jego bajka.

Autor całej dyskusji podsumował to bardzo trafnie. Sam uważa się za cierpliwego gracza, który zwykle czeka na promocje. Ale i jemu zdarzyło się pójść na całość — w jego przypadku padło na Mighty No. 9 w wersji Signature Edition. I jak sam przyznał: bardzo szybko tego pożałował.

Cała ta historia pokazuje jedno: każdy z nas ma na koncie zakup, który bolał bardziej niż powinien. Czasem to wina hype’u, czasem recenzji, a czasem po prostu złego momentu w życiu. Dlatego takie wątki są ciekawe — bo przypominają, że nawet najlepsza gra świata może być kompletnym pudłem… jeśli trafisz na nią w złym czasie albo z niewłaściwymi oczekiwaniami.

I chyba każdy gracz, czytając te komentarze, pomyśli sobie w duchu:

Dobra, ja też mam taką grę. I wolę o niej nie mówić.

Może Cię zainteresować

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *