75% rabatu i setki godzin zawartości. Tego nie można przegapić

W momencie, gdy kolejne wielkie „MMO przyszłości” zaliczają bolesne potknięcia i tracą graczy szybciej, niż zdążyły się na dobre rozkręcić, coraz więcej osób wraca do sprawdzonych produkcji. Wystarczy spojrzeć na zamieszanie wokół New World czy przeciągające się oczekiwanie na Ashes of Creation. Obietnic było mnóstwo, ale gracze chcą przede wszystkim stabilnej, dopracowanej rozgrywki, a nie ciągłego czekania na „kiedyś będzie lepiej”.

I właśnie w takim momencie na scenę wchodzi weteran gatunku, czyli The Elder Scrolls Online. Tytuł, który działa od lat, ma gigantyczną bazę zawartości i regularnie dostaje aktualizacje, właśnie wystartował z jedną z największych wyprzedaży w swojej historii.

Nawet 75% taniej – na każdej platformie

Do 23 lutego można dorwać ESO z rabatem sięgającym 75%. Co ważne, promocja obejmuje wszystkie główne platformy: PC (oficjalny launcher), Steam, Epic Games Store, Xbox i PlayStation. Niezależnie od tego, gdzie gracie, zniżka was nie omija.

Ceny naprawdę robią wrażenie:

  • około 20 zł za podstawkę
  • około 52 zł za 2025 Content Pass
  • około 84 zł za Premium Edition

Zwłaszcza ostatnia opcja wygląda bardzo kusząco. Premium Edition zawiera nie tylko bazową wersję gry, ale też 2025 Content Pass oraz wszystkie dotychczasowe duże dodatki. To w praktyce ogromny pakiet historii, stref, dungeonów i systemów rozwoju zebranych w jednym miejscu. Kilkaset godzin zabawy za cenę pojedynczej nowej gry.

To może być ostatni „duży” zakup ESO

Najciekawsze jest jednak to, co czeka graczy od marca. Twórcy zapowiedzieli, że przyszłe aktualizacje i nowa zawartość będą udostępniane za darmo. Oznacza to zmianę modelu rozwoju gry. Kupujesz raz i dalej jedziesz bez ciągłego sięgania do portfela przy każdej większej premierze.

Do tego dochodzą konkretne zmiany w samej rozgrywce. Zapowiedziano dziesiątki usprawnień jakości życia, czyli tak zwane QoL. Lepsze interfejsy, wygodniejsze systemy, mniej frustracji przy codziennym graniu. W planach jest też rework klas, co może mocno odświeżyć metę i sprawić, że nawet weterani poczują powiew świeżości.

2026 jako nowy rozdział

Wiele wskazuje na to, że nadchodzący rok będzie dla ESO momentem przełomowym. Gra ma już ugruntowaną pozycję, ogromny świat i solidną społeczność. Teraz dochodzi do tego zmiana podejścia do zawartości oraz mocne odświeżenie fundamentów systemowych.

Jeśli ktoś od dawna myślał o powrocie do Tamriel albo chciał sprawdzić, o co w tym wszystkim chodzi, trudno o lepszy moment. Przy takich cenach ryzyko jest minimalne, a zawartości wystarczy na długie miesiące grania.

Może Cię zainteresować

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *