Yoshi-P o przyszłości Final Fantasy 14. Więcej personalizacji i nowe pomysły

Twórcy Final Fantasy 14 znów dali fanom powód do ostrożnego entuzjazmu. Podczas niedawnej rozmowy Naoki „Yoshi-P” Yoshida przyznał, że zespół deweloperski rozważa dodanie kolejnych opcji personalizacji postaci. Na razie bez konkretów, bez listy zmian i bez obietnic terminów, ale sama deklaracja wystarczyła, żeby w społeczności znów ruszyła lawina spekulacji. Co ważne, Yoshida potwierdził też, że inne często zgłaszane przez graczy pomysły zostały zapisane i są analizowane pod kątem przyszłych aktualizacji.

Te wypowiedzi padły zaledwie kilka dni po premierze łatki 7.4 „Into the Mist”, która zadebiutowała 16 grudnia. Aktualizacja była naprawdę solidna pod względem zawartości. Dostaliśmy nowe zadania głównego wątku fabularnego, które zagłębiają się w tajemnice Dziewiątego Odłamka, a także finał rajdów Arcadion, uznawanych przez wielu fanów za jedne z najlepszych w ostatnich latach. Do tego doszły zmiany balansu profesji, w tym dość zaskakujące poprawki dla Gunbreakera i Red Mage’a, które wywołały sporo dyskusji na forach.

Niestety, radość z nowej zawartości została częściowo przyćmiona przez problemy z serwerami, szczególnie w Ameryce Północnej. Gracze na centrach danych Aether, Primal, Crystal i Dynamis zgłaszali losowe rozłączenia, które potrafiły skutecznie popsuć wieczorne granie. Co prawda Square Enix wypuściło łatkę w pierwszy dzień świąt, która naprawiała część błędów, ale problemy z infrastrukturą sieciową nadal dawały się we znaki.

Podczas 48. koreańskiego Live Lettera Yoshida odpowiadał na pytania dotyczące zarówno globalnej, jak i koreańskiej wersji gry. Jedno z nich dotyczyło właśnie rozbudowy kreatora postaci. Odpowiedź była ostrożna, ale znacząca. Yoshida zaznaczył, że fundamenty pod nowe opcje personalizacji zostały już przygotowane, co sugeruje, że temat nie jest tylko luźnym pomysłem rzuconym na streamie. Oprócz tego wspomniał o możliwych zmianach w Explorer Mode, w tym o dodaniu do niego rajdów sojuszniczych, oraz o pomyśle, by stare bronie reliktowe dało się kupować u NPC, co pomogłoby graczom odzyskać trochę miejsca w wiecznie zapchanych ekwipunkach.

Ciekawostką jest też informacja, że koreańska wersja Final Fantasy 14 ma dogonić globalną i chińską pod względem zawartości wraz z premierą łatki 7.5, planowanej na wiosnę 2026 roku. To właśnie wtedy do gry trafi kolejny Ultimate Raid, a także nowe elementy rozgrywki, w tym Limited Job Beastmaster, na który wielu fanów czeka od dawna.

Niedługo po koreańskim Live Letterze Yoshida odpowiadał również na pytania graczy na japońskim serwerze Pandaemonium. Tam padła ważna uwaga, że odcienie i kolory skóry postaci są jednym z elementów, które zespół chce dokładniej przeanalizować. To temat poruszany przez społeczność od lat, więc jego oficjalne wspomnienie zostało odebrane bardzo pozytywnie.

Przy okazji Yoshida niemal wprost zasugerował przyszły port Final Fantasy 14 na Switcha 2. Choć nie padło jednoznaczne potwierdzenie, trudno nie łączyć faktów. Skoro Creative Studio 3 poradziło sobie z przeniesieniem innych tytułów na nową konsolę Nintendo, a FF14 działa już na Steam Decku, to taki port wydaje się tylko kwestią czasu. Więcej informacji mamy poznać podczas nadchodzących FanFestów, a północnoamerykańska edycja odbędzie się 24–25 kwietnia 2026 roku w Anaheim.

Na brak aktywności w samej grze też nie można narzekać. Do 15 stycznia trwa coroczne wydarzenie Heavensturn w Limsa Lominsa, inspirowane Księżycowym Nowym Rokiem. Tym razem motywem przewodnim jest Rok Konia, a nagrody obejmują m.in. miniona Uma-no-Unicolt oraz stylowy parawan do domu. Dodatkowo w sklepie online można zgarnąć starsze przedmioty z Heavensturn w obniżonych cenach.

Patrząc szerzej, wszystko wskazuje na to, że początek 2026 roku będzie dla Final Fantasy 14 naprawdę intensywny. Podczas FanFestu mamy poznać nazwę i okno premierowe kolejnego dodatku, a sam Yoshida wspominał wcześniej, że jego plany mogą oznaczać dla gry coś w rodzaju „drugiego odrodzenia”. Dawntrail wciąż czeka na swój ostatni duży patch, ale już teraz widać, że Square Enix nie zamierza zwalniać tempa.

Jeśli zapowiedzi dotyczące personalizacji faktycznie przerodzą się w konkretne zmiany, a problemy techniczne zostaną w końcu opanowane, przyszłość Final Fantasy 14 zapowiada się naprawdę obiecująco. Fani mogą więc spokojnie szykować się na kolejny rok pełen nowej zawartości, usprawnień i – jak zwykle – długich dyskusji o każdej najmniejszej zapowiedzi.

Może Cię zainteresować

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *