Wiedźmin 3 może dostać trzeci dodatek. Nowe sygnały od CD Projekt Red

Gdy analitycy zaczęli przebąkiwać, że nowe DLC do Wiedźmina 3 może pojawić się w 2026 roku, fani zareagowali bardzo typowo. Z jednej strony ekscytacja, z drugiej niedowierzanie. Bo jak to… nowy dodatek do gry, która ma już dekadę na karku? Przez chwilę wyglądało to jak kolejna branżowa plotka, która zaraz umrze. Tyle że tym razem sprawy zaszły zdecydowanie dalej.

Według Eurogamera temat przestał być tylko spekulacją. Jeden z pierwszych leakerów, Boris Niespielak, miał potwierdzić, że kilka niezależnych źródeł potwierdza istnienie dodatku. Do tego dochodzi bardzo ciekawy fragment z oficjalnego calla finansowego CD Projekt Red. Studio przyznało, że „istnieje szansa, iż nowa zawartość, o której wspominano w ostatnich raportach i rozmowach, trafi do graczy w przyszłym roku”.

Niby nic konkretnego. Niby zero tytułów, zero zapowiedzi. Ale umówmy się — to brzmi dokładnie jak DLC do Wiedźmina 3. Zwłaszcza że o żadnej innej „nowej zawartości” do starych gier CDPR w ostatnim czasie się nie mówiło. Po tej wypowiedzi naprawdę trudno bronić tezy, że dodatku nie ma. Nawet jeśli wielu liczyło na jego ujawnienie podczas The Game Awards 2025 i się nie doczekało.

Zapytane wprost studio, jak zwykle, odpowiedziało bezpiecznie. Nie komentujemy plotek ani spekulacji. Klasyka.

Trzecie DLC do Wiedźmina 3 brzmi realnie

Na papierze dodatek do dziesięcioletniej gry brzmi dziwnie, ale branża gier już pokazała, że potrafi to zrobić dobrze. Najlepszy przykład? Borderlands 2. Gearbox, siedem lat po premierze gry, wypuściło Commander Lilith and the Fight for Sanctuary. Dodatek nie tylko domknął kilka wątków fabularnych, ale też idealnie przygotował grunt pod Borderlands 3. Co więcej, przez pewien czas był dostępny za darmo, żeby przyciągnąć jak najwięcej graczy.

W przypadku Wiedźmina 3 sytuacja wygląda bardzo podobnie. Nawet jeśli nowy dodatek byłby płatny, to jest to genialna reklama kolejnych gier z uniwersum. Wiedźmin 3 sprzedaje się świetnie do dziś, trafia do nowych graczy i regularnie wraca w rankingach. Potencjalna baza odbiorców jest ogromna.

Oczywiście, razem z hype’em pojawiają się też poważne pytania.

Czy Fool’s Theory, które ma odpowiadać za dodatek, będzie w stanie dorównać poziomowi Serc z Kamienia i Krwi i Wina? To bardzo wysoko postawiona poprzeczka.
Czy powrót do REDengine, gdy CDPR przestawiło się już na Unreal Engine 5, nie spowoduje problemów technicznych?
I wreszcie najważniejsze — czy dodatkiem zajmie się Ciri? Wszystko na to wskazuje. Jest główną postacią nowej trylogii, a kolejna historia Geralta mogłaby osłabić perfekcyjne zakończenie, jakie już dostał.

Na razie fanom pozostaje czekać na oficjalną zapowiedź. Ale trzeba przyznać jedno. Dymu jest tu zdecydowanie za dużo, jak na zwykłą plotkę. Jeśli to DLC faktycznie powstaje, może być pięknym pomostem między legendarnym Wiedźminem 3 a nowym rozdziałem sagi. I bardzo trudno wyobrazić sobie lepszy sposób na rozpoczęcie drogi Ciri jako pełnoprawnej bohaterki.

Może Cię zainteresować

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *