Ubisoft pozwany za zamknięcie The Crew. Sprawa może zmienić prawa graczy

Francuska organizacja konsumencka UFC-Que Choisir zdecydowała się pozwać Ubisoft w związku z wyłączeniem serwerów gry The Crew. Sprawa dotyczy jednej z najbardziej kontrowersyjnych decyzji wydawcy z ostatnich lat, która wywołała szeroką dyskusję o tym, czym tak naprawdę jest zakup gry cyfrowej.
The Crew zadebiutowało w 2014 roku jako sieciowa gra wyścigowa nastawiona na stałe połączenie z serwerami. Produkcja doczekała się dodatków i rozwinięcia zawartości, ale pod koniec 2023 roku Ubisoft ogłosił jej wycofanie ze sprzedaży. Kilka miesięcy później, w marcu 2024, serwery zostały całkowicie wyłączone, przez co gra przestała być dostępna nawet dla osób, które ją wcześniej kupiły.
Pozew złożony przez UFC-Que Choisir opiera się na zarzucie wprowadzania klientów w błąd. Organizacja twierdzi, że gracze nie zostali jasno poinformowani, że zakup gry oznacza jedynie tymczasowy dostęp, a nie trwałe posiadanie produktu. W ocenie grupy może to stanowić element tzw. „nieuczciwej umowy”, ponieważ użytkownicy zapłacili za coś, co zostało im później całkowicie odebrane. Dodatkowo podkreślono brak jakichkolwiek zwrotów pieniędzy po zamknięciu gry.

Sprawa szybko zyskała rozgłos i wsparcie inicjatywy Stop Killing Games, która od dłuższego czasu walczy o lepszą ochronę cyfrowych zakupów i zachowanie gier po zakończeniu ich wsparcia. Ruch ten zwraca uwagę, że gry wymagające stałego połączenia z serwerem mogą zniknąć z dnia na dzień, niezależnie od tego, ile pieniędzy wydali gracze. Temat trafił nawet do instytucji europejskich, co pokazuje skalę problemu.
Mimo że The Crew zostało oficjalnie wyłączone, społeczność próbuje utrzymać je przy życiu. Powstał fanowski projekt przywracający działanie gry na prywatnych serwerach, jednak rozwiązanie to ma ograniczenia i nie jest pełnoprawnym zamiennikiem oficjalnej wersji.
Cała sytuacja wpisuje się w coraz szerszą debatę o przyszłości gier cyfrowych. Zamknięcie serwerów oznacza dziś często całkowite zniknięcie gry, nawet jeśli była kupiona za pełną cenę. Spór między konsumentami a wydawcami może więc mieć znaczenie wykraczające daleko poza jeden tytuł i wpłynąć na to, jak w przyszłości będą wyglądały prawa graczy.






