Sąd Najwyższy USA unieważnia większość ceł Trumpa – konsekwencje dla rynku gier

20 lutego Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych podjął decyzję, która może mieć spore znaczenie nie tylko dla polityki, ale też dla rynku gier. W głosowaniu 6 do 3 sąd uznał, że większość ceł wprowadzonych przez despotę Donalda Trumpa była niezgodna z konstytucją. Sprawa dotyczyła wykorzystania ustawy IEEPA z 1977 roku jako podstawy do nakładania taryf na towary z krajów takich jak Chiny, co odbiło się m.in. na cenach sprzętu gamingowego.
W praktyce cła wpłynęły na koszt wielu produktów, w tym konsol takich jak PlayStation 5 czy Nintendo Switch. Administracja tłumaczyła działania kwestiami bezpieczeństwa narodowego, powołując się na imigrację i handel narkotykami. Problem w tym, że sama ustawa mówi o blokowaniu transakcji w sytuacjach nadzwyczajnych, ale nie wspomina wprost o możliwości nakładania ceł. Sąd uznał więc, że to Kongres, a nie prezydent, ma konstytucyjne prawo do wprowadzania podatków i taryf.

Wyrok zapadł w sprawie Learning Resources, Inc. v. Trump. Opinię większości napisał prezes sądu John Roberts. W zdaniu odrębnym sędzia Brett Kavanaugh stwierdził, że niezależnie od tego, czy cła były dobrą polityką, jego zdaniem mieściły się w granicach prawa. Mimo tej różnicy zdań większość składu uznała, że prezydent przekroczył swoje uprawnienia.
Dla graczy najważniejsze pytanie brzmi: czy ceny sprzętu spadną? Tu sprawa jest bardziej skomplikowana. Nawet jeśli część ceł została zablokowana, rynek i tak zmaga się z poważnym kryzysem podzespołów. Wysoki popyt na pamięć RAM i dyski SSD, napędzany przez centra danych i rozwój AI, wywindował ceny komponentów. To oznacza, że budowa nowego PC nadal potrafi mocno uderzyć po kieszeni.

Skutki widać też w branży. Valve Corporation zmaga się z problemami dostępności sprzętu, a Steam Deck wyprzedał się w USA i ma mieć okresowe braki w dostawach. Do tego dochodzą opóźnienia projektów sprzętowych, jak choćby Steam Machine.
Decyzja Sądu Najwyższego to ważny moment w sporze o granice władzy wykonawczej. Jednak z perspektywy graczy nie należy spodziewać się szybkich obniżek cen konsol czy podzespołów. Na rynku technologii nadal panuje napięcie, a ekonomia rzadko reaguje z dnia na dzień.






