Resident Evil Requiem – Jak szybko farmić kredyty, monitor taktyczny

Jeśli planujesz przetrwać w Raccoon City coś więcej niż pierwsze kilka godzin, kredyty staną się twoją najważniejszą walutą. To za nie kupisz lepsze bronie, ulepszenia i sprzęt w skrzyniach z zapasami rozsianych po mieście. Problem w tym, że gra nie zasypuje nimi gracza – szczególnie na początku każdy wydatek potrafi zaboleć. Na szczęście istnieje kilka sprawdzonych sposobów, żeby dorobić się solidnej sumy bez frustrującego grindu.
Najpierw zdobądź monitor taktyczny
Zarabianie kredytów odblokowuje się dopiero po zdobyciu monitora taktycznego, czyli specjalnej opaski zliczającej punkty za eliminację wrogów. Znajdziesz ją w obozie centralnym we wschodniej części miasta. Dopóki jej nie masz, walka nie przynosi żadnych finansowych korzyści, więc jeśli czujesz, że jesteś biedny – to normalne. Gra po prostu jeszcze nie włączyła „systemu zarabiania”.

Gdy już ją założysz, od tego momentu każdy pokonany przeciwnik to realny zysk.
Zabijaj wszystko, co się rusza
W wielu survival horrorach opłaca się omijać wrogów, żeby oszczędzać amunicję. Tutaj jest trochę inaczej. Każdy zabity przeciwnik daje kredyty, więc unikanie walki oznacza też rezygnację z pieniędzy.
Oczywiście nie chodzi o to, żeby bezmyślnie marnować zapasy – jeśli sytuacja jest zła, ucieczka nadal bywa rozsądna. Ale w miarę możliwości warto czyścić obszary z przeciwników, szczególnie gdy planujesz wracać tą samą drogą.
Dodatkowy plus jest taki, że silniejsze potwory dają zauważalnie więcej kredytów, więc trudniejsze starcia często opłacają się najbardziej.
Moduły – wyglądają ważnie, ale to po prostu pieniądze
Podczas walki albo eksploracji będziesz znajdować różne moduły monitorujące. Nazwa sugeruje jakieś zaawansowane ulepszenia, ale w praktyce to po prostu przedmioty do sprzedaży. Nie mają żadnego innego zastosowania – zbierasz je tylko po to, żeby zamienić na kredyty.

Występują w kilku poziomach jakości, więc jedne są warte grosze, a inne potrafią solidnie podreperować budżet. Najlepsze znajdziesz w miejscach, które gra lubi ukrywać przed graczem:
- sejfy, zamknięte pomieszczenia, boczne lokacje, schowki, a także ciała trudniejszych przeciwników
Co wygodne, nie musisz ręcznie ich sprzedawać – przy wizycie w skrzyni z zapasami system automatycznie przelicza je na kredyty.
Sprzedawaj stare bronie, ale rób to z głową
W miarę postępów będziesz zdobywać coraz lepsze wersje uzbrojenia. Starsze modele zaczynają tylko zajmować miejsce w ekwipunku, który – jak to w Resident Evil – nigdy nie jest wystarczająco duży.
Sprzedaż nieużywanego sprzętu to szybki zastrzyk gotówki i dodatkowa przestrzeń w plecaku. Nawet jeśli cena odkupu jest niższa niż koszt zakupu, i tak się opłaca, bo zamieniasz martwy przedmiot na coś użytecznego.

Jedna ważna zasada: nie sprzedawaj amunicji ani materiałów leczniczych. Pieniądze da się dorobić, ale brak nabojów w złym momencie potrafi zakończyć całą wyprawę.
Jak mądrze wydawać zarobione kredyty?
Gdy w końcu uzbierasz większą sumę, łatwo wpaść w pułapkę kupowania wszystkiego, co świeci. Tymczasem najlepsza strategia jest dość prosta:
- najpierw kup lepszą broń, dopiero potem inwestuj w ulepszenia
Ulepszanie słabego sprzętu to często wyrzucanie pieniędzy w błoto, bo prędzej czy później i tak go wymienisz. Lepiej poczekać i rozwinąć coś, co zostanie z tobą na dłużej.

Jeśli grasz dokładnie, eksplorujesz lokacje i nie uciekasz od każdej walki, kredyty zaczną wpadać całkiem regularnie. A gdy w końcu otworzysz skrzynię z zapasami i zobaczysz, że możesz pozwolić sobie na naprawdę solidny sprzęt, satysfakcja jest ogromna – dokładnie taka, jakiej oczekuje się od dobrego survival horroru.






