Resident Evil Requiem – jak długo zajmie przejście tej gry

Fani serii Resident Evil naprawdę mają teraz powody do ekscytacji, bo premiera Resident Evil Requiem jest tuż za rogiem. Ta odsłona zapowiada się na jedną z najbardziej przerażających w całej historii cyklu, a jednocześnie wyjątkowo dynamiczną. Capcom postanowił połączyć klasyczne elementy survival horroru z momentami akcji, i to w całkiem ciekawy sposób – wprowadzając dwóch protagonistów.
Leon S. Kennedy wraca w pełnej krasie, z jego charakterystycznymi kopnięciami i piłą mechaniczną, podczas gdy nowa bohaterka, Grace Ashcroft, prowadzi nas przez bardziej napięte, survivalowe sekwencje, które mogą przyprawić o ciarki. Ta mieszanka sprawia, że Requiem wygląda na naprawdę intrygujący rozdział, który może zaskoczyć nawet starych wyjadaczy serii.

Wielu fanów zadaje sobie teraz pytanie: jak długo zajmie przejście tej gry? Capcom oficjalnie nie podał jeszcze czasu rozgrywki, ale w sieci pojawiają się spekulacje, że historia główna może trwać około 15-20 godzin. To stawiałoby Resident Evil Requiem w gronie dłuższych odsłon cyklu, bo dotychczasowe gry często mieściły się w przedziale 5-10 godzin, choć niektóre z późniejszych części, jak Resident Evil 6, potrafiły mocno wydłużyć czas potrzebny na ukończenie fabuły dzięki kilku bohaterom i równoległym wątkom.
Patrząc na całą historię serii, ciekawie jest porównać to z poprzednimi tytułami. W Resident Evil 2 mieliśmy dwóch bohaterów – Leona i Claire – ale sama gra była relatywnie krótka. Podobnie Resident Evil 3 z Jill i Carlosem była jedną z najkrótszych odsłon. Z kolei Resident Evil 4 – zarówno w oryginale, jak i w remaku – uważane jest za klasykę dzięki świetnej płynności rozgrywki, idealnemu pacingowi i wciągającej fabule, gdzie Leon samodzielnie prowadzi grę.
To właśnie pacing, czyli tempo fabuły i akcji, jest jednym z najtrudniejszych elementów do opanowania w horrorach, bo zbyt długie sekwencje strachu przestają być straszne, a monotonia szybko odbiera emocje. W Resident Evil Requiem balans między Leona dynamiczną akcją a survivalowym napięciem Grace będzie kluczowy – jeśli uda się to dobrze wyważyć, gra może przewyższyć nawet tempo Resident Evil 4.
Fabuła wygląda obiecująco. Leon wraca do Raccoon City, które zniszczenie i chaos pokazują w całej okazałości po prawie trzech dekadach, a Grace bada opuszczony Wrenwood Hotel, miejsce tragicznej śmierci jej matki. Nie wiadomo jeszcze dokładnie, jak te dwie historie się połączą, ale różnice w charakterach bohaterów zapowiadają interesującą dynamikę i potencjalnie wyjątkowe doświadczenie. Dwóch protagonistów może wydłużyć czas gry, ale też dodać różnorodności – nie będzie ani zbyt filmowo-akcyjnie, ani przesadnie survivalowo, jeśli balans zostanie utrzymany.

Na koniec warto wspomnieć kilka ważnych faktów: gra wystartuje 27 lutego na PC, PS5 i Xbox Series X/S, Grace Ashcroft jest całkowicie nową postacią, a Leon walczy z postępującą infekcją. Grace działa jako analityk FBI, a jej matka, Alyssa, została zamordowana osiem lat temu w Wrenwood Hotel. Plany wydania wersji na Nintendo Switch 2 przewidziane są na późniejszy czas.
Podsumowując, Resident Evil Requiem zapowiada się na świetne połączenie klasyki i nowej ery w serii. Historia będzie miała szansę dostarczyć dużo godzin wciągającej rozgrywki, a balans między Leonem a Grace może sprawić, że pacing będzie jeszcze lepszy niż w poprzednich odsłonach. Fani horroru, akcji i kultowej atmosfery Resident Evil mają powody do radości – to będzie niezapomniana przygoda, pełna napięcia, nostalgii i wciągającej fabuły.






