PvP bez litości. Gracz zignorował ofertę Ja’Marra Chase’a w Arc Raiders

Arc Raiders to w gruncie rzeczy spokojna gra o zbieraniu złomu i przetrwaniu. Wylatujesz windą na powierzchnię, szukasz lootów dla podziemnej osady, wracasz na dół i dbasz o swoje zaplecze. Czasem trzeba odeprzeć atak Arców, ale całość ma raczej luźny, eksploracyjny klimat. Problem zaczyna się wtedy, gdy trafisz na graczy, którzy robią z tej gry czyste PvP, pełne zdrad, strzelania w plecy i braku zaufania. Niestety właśnie na takich ludzi trafił Ja’Marr Chase.

Podczas jednego z wypadów na powierzchnię Chase i inny raider wpadli w strzelaninę w wąskim, ciemnym korytarzu. Sytuacja szybko wymknęła się spod kontroli i to właśnie zawodnik NFL padł pierwszy. Zamiast rage’ować, zaczął dopingować swojego kompana, żeby dokończył walkę. Niestety przeciwnik okazał się zbyt silny i po chwili obaj leżeli już na ziemi.

Gdy wróg podszedł do powalonego raidera Chase’a, zrobiło się naprawdę absurdalnie. Zamiast standardowego błagania o litość, Chase zaproponował reanimację defibrylatorem w zamian za karnety sezonowe Cincinnati Bengals. Na czacie głosowym rzucał, że odda bilety na cały sezon, byle tylko ktoś go podniósł.

Oferta oczywiście została kompletnie zignorowana. Przeciwnik bez wahania dobił Chase’a, nie przejmując się ani NFL, ani sezonowymi wejściówkami. Cała sytuacja była jednak czystym żartem, bo Chase i jego towarzysz wybuchnęli śmiechem, traktując wszystko jako zabawną historię z meczu.

Realnie trudno sobie wyobrazić, żeby ktoś faktycznie dostał karnety NFL za użycie defiba w grze. Musiałby być fanem futbolu, mieszkać w USA i jeszcze uwierzyć w obietnicę rzuconą w środku strzelaniny. Mimo to scena była złota i świetnie pokazuje, że PvP w Arc Raiders potrafi wygenerować kompletnie nieprzewidywalne sytuacje. Nawet spokojna gra o zbieraniu złomu potrafi nagle zamienić się w historię, którą później obiega cały internet.

Może Cię zainteresować

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *