Nowy Jork pozywa Valve Corporation. W tle hazard

Stan Nowy Jork pozywa Valve Corporation. Powód? Loot boxy w grach takich jak Dota 2 mają według władz przypominać nielegalny hazard skierowany do dzieci.
Sprawę wniosła prokurator generalna Nowego Jorku, Letitia James. W pozwie twierdzi, że mechanika skrzynek z losową zawartością to w praktyce „czysty hazard”. Argument jest prosty: gracz płaci realne pieniądze, a w zamian dostaje losowy przedmiot o bardzo różnej wartości. Czasem trafia coś wartego grosze, czasem rzadki skin, który można później sprzedać drożej. Według prokuratury to system oparty na tej samej zasadzie co automaty do gry.
Pozew dotyczy między innymi Team Fortress 2. Władze domagają się zwrotu pieniędzy graczom, którzy kupowali loot boxy, a także kary finansowej w wysokości trzykrotności zysków osiągniętych przez Valve na tym systemie. Firma na razie nie wydała oficjalnego komentarza.

Pod lupą znalazł się też Steam Community Market, czyli rynek, na którym gracze mogą sprzedawać zdobyte przedmioty. Według pozwu możliwość odsprzedaży skinów dodatkowo wzmacnia „hazardowy” charakter całego systemu. Wspomniano nawet o interfejsie jednej z gier Valve, który miał przypominać automat slotowy.
To nie jest odosobniony przypadek. Temat loot boxów od lat budzi emocje. Brazylia pod koniec 2025 roku zakazała ich zakupu osobom poniżej 18. roku życia. Wcześniej podobne kroki podjęły Belgia i Holandia. Z kolei HoYoverse zapłaciło w USA 20 milionów dolarów kary w związku z mechaniką gacha w Genshin Impact. Również Electronic Arts miało wcześniej problemy prawne dotyczące skrzynek z losową zawartością.
Co ciekawe, ten pozew pojawia się chwilę po tym, jak Valve wygrało inną sprawę sądową w stanie Waszyngton przeciwko tzw. „patent trollowi” Leighowi Rothschildowi. Tam chodziło o patenty związane z przechowywaniem danych w chmurze.
Jeśli Nowy Jork wygra, skutki mogą być ogromne. Nie tylko dla Valve, ale dla całej branży. Loot boxy to dziś standard w wielu grach free-to-play i produkcjach sieciowych. Ten proces może zdecydować, czy w USA zostaną one formalnie uznane za formę hazardu. A to zmieniłoby zasady gry dla całego rynku.






