Kai Cenat znika z Twitcha i stawia wszystko na jedną kartę. Oto czym się teraz zajmuje

Kai Cenat zniknął na jakiś czas z Twitcha, ale to wcale nie znaczy, że zwolnił tempo. Wręcz przeciwnie. W trakcie swojej przerwy w pełni skupił się na sobie i na nowym projekcie, który od dawna chodził mu po głowie. Chodzi o własną markę odzieżową, nad którą pracował praktycznie bez przerwy.

Po zakończeniu Mafiathonu 3 we wrześniu 2025 roku Kai otwarcie przyznał, że potrzebuje odpoczynku. Nie chodziło o brak pomysłów czy wypalenie twórcze, ale o zdrowie psychiczne. Sam mówił o syndromie oszusta, długotrwałych wątpliwościach i presji, która zaczęła go mocno przytłaczać. Przerwa od streamowania miała być resetem i, jak się okazuje, bardzo mu się opłaciła.

Kai Cenat zaczynał klasycznie – vlogi na YouTube, stopniowy rozwój kanału i budowanie społeczności. Na Twitcha wskoczył w 2021 roku i bardzo szybko stał się jedną z największych twarzy platformy. Streamował różne gry, od trylogii Batman: Arkham, po wymagające tytuły w stylu Elden Ring czy Bloodborne.

Jego ostatni jak dotąd stream to właśnie Mafiathon 3, czyli miesięczny subathon, który przeszedł do historii Twitcha. Przez cały wrzesień 2025 roku na streamach pojawiali się goście z absolutnego topu, w tym LeBron James czy Mariah Carey. Co ważne, Kai zadeklarował, że 15% wszystkich przychodów z subskrypcji trafi na budowę szkoły w Nigerii.

13 stycznia Kai wrzucił na YouTube film zatytułowany „I Quit”, który mocno zaniepokoił część fanów. Szybko jednak okazało się, że nie chodzi o porzucenie internetu, tylko o zmianę priorytetów. W materiale wyjaśnił, że całą swoją energię poświęcił na rozwój marki modowej Vivet.

Pomysł narodził się po wyjeździe do Włoch, gdzie Kai zaczął interesować się szyciem i projektowaniem ubrań. Jak sam przyznał, wcześniej brakowało mu odwagi, by pójść w tym kierunku, głównie przez ciągłe poczucie, że „nie jest wystarczająco dobry”. Przerwa od Twitcha pomogła mu to poukładać w głowie.

Dodatkowo Kai prowadzi teraz spokojniejszy, bardziej osobisty kanał „Kai’s Mind”, gdzie wrzuca luźne treści, lekkie treningi i materiały związane z czytaniem książek. Bez presji, bez liczb, bardziej dla siebie niż pod algorytmy.

Choć Kai nie streamuje, jego nazwisko wciąż robi wrażenie. Podczas Mafiathonu 3 ponownie pobił rekord Twitcha, osiągając ponad 1,1 miliona aktywnych subskrybentów jednocześnie. Wcześniej, podczas Mafiathonu 2 w 2024 roku, zdobył ponad 320 tysięcy subów w trakcie jednego wydarzenia.

Obecnie jego aktywna liczba subskrypcji spadła do około 46 tysięcy, co przy przerwie w streamowaniu i tak jest wynikiem kosmicznym. Daje mu to 6. miejsce na Twitchu, a jego kanał nadal śledzi ponad 20 milionów obserwujących. Liderem rankingu został w międzyczasie Vedal987, ale Kai wciąż pozostaje absolutnym gigantem.

Warto dodać, że w czasie nieobecności Kaia sam Twitch przeszedł kilka zmian. Platforma próbowała wprowadzić możliwość giftowania nawet 1000 subów naraz, co spotkało się z ogromną krytyką. Finalnie limit wrócił do 100.

Zmienił się też sposób liczenia wyświetleń klipów, co wprawdzie obniżyło statystyki, ale ma dawać twórcom bardziej realistyczny obraz popularności treści.

Na ten moment Kai Cenat nie podał żadnej daty powrotu na Twitcha. Zasugerował jednak, że projekt Streamer University może wrócić w 2026 roku, mimo wcześniejszych zapowiedzi o jego zakończeniu.

Jedno jest pewne – to nie jest zniknięcie, tylko świadoma przerwa i budowanie czegoś nowego. A patrząc na to, jak Kai potrafi wracać z przytupem, jego kolejny stream prawdopodobnie znowu zatrzęsie Twitchiem.

Może Cię zainteresować

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *