Expedition 33 – Bourgeon: jak pokonać, gdzie znaleźć

Burgeon to taki przeciwnik, na którego możesz trafić kompletnie przypadkiem, kiedy szwendasz się po Latających Wodach w Clair Obscur: Expedition 33. Na pierwszy rzut oka wygląda jak ktoś, kto zaraz cię wciągnie do wnętrza swojej galaretowatej paszczy, ale prawda jest trochę inna — to boss, który bardziej straszy wyglądem niż realnym poziomem trudności. Mimo to warto wiedzieć, jak to starcie działa, bo inaczej potrafi cię wybić z rytmu w najmniej oczekiwanym momencie.
Do Bourgeona prowadzi mały, łatwy do przeoczenia zakamarek. Idziesz główną ścieżką, mijasz kilka zalanych platform i nagle po prawej widzisz taki wąski korytarz z wodorostów. Wchodzisz, przechodzisz kilka kroków i bum — arenka gotowa, a boss już czeka, jakby wiedział, że zaraz mu zrobisz krzywdę.

Najbardziej „jego” zagrywką jest pożeranie jednego z członków drużyny. I tutaj bez zaskoczeń: nie da się przed tym uciec, nie da się tego zablokować, nie da się temu zapobiec. Po prostu akceptujesz fakt, że przez chwilę walczysz w mniejszym składzie. Na szczęście zjedzona postać nie traci zdrowia i wraca po paru turach, jakby nic się nie stało. Trzeba to tylko brać pod uwagę przy planowaniu, żeby nie zostać w kluczowym momencie bez kogoś ważnego.
Znacznie bardziej irytujące jest plucie miazmatem. Boss wypuszcza kilka kul ohydnego szlamu, które niby lecą wolno, ale jak ci jakaś przywali, to możesz się pożegnać z normalnym tempem walki. Trafienie zostawia efekt wyczerpania, czyli zostajesz z jedną akcją na turę. I wiesz co? To potrafi zaboleć bardziej niż jakikolwiek cios. Nawet jeśli obrażenia są symboliczne, rytm walki nagle siada i masz wrażenie, jakby gra trzymała cię za nogawkę.

Reszta jego ataków to takie małe rytmiczne „kombosy”. Nic skomplikowanego, ale trzeba je poczuć. Najpierw pojawia się seria trzech pojedynczych uderzeń, z lekką przerwą między każdym. Drugi zestaw to dwa wolne ciosy, a potem trzy szybsze, takie bardziej nerwowe. Ostatni wariant to miks poprzednich, tylko w innej kolejności. Jak już wyczujesz tempo, uniki wchodzą praktycznie automatycznie.
Jeśli chodzi o obrażenia zadawane bossowi, to tutaj wszystko jest jasne: Burgeon najbardziej obrywa od błyskawic. Nie ma żadnych dziwnych odporności, nie posiada słabego punktu, więc możesz atakować bez kombinowania w jakie miejsce celować. Za to bardzo opłaca się wjeżdżać w niego atakami z przełamaniem, żeby szybciej nabić pasek ogłuszenia. Kiedy w końcu padnie na ziemię, masz chwilę czystej satysfakcji — możesz bić bez żadnych przeszkód.

Najlepiej w tym starciu sprawdzają się:
- Pełne Przeciążenie Gustave’a
- Percee Maelle w Postawie Wirtuozerskiej
I naprawdę, to potrafi roztopić mu pasek życia szybciej niż można się spodziewać.
Po walce dostajesz całkiem przyjemny pakiet nagród:
- Skóra Burgeona
- Broń Abysseram dla Gustave’a
- Katalizator Chromy
- 1080 PD






