Gracze czekają od lat na pudełkowe Chained Echoes. Twórca zapowiada proces

Gra Chained Echoes dostała w zeszłym roku duże DLC. Nie było aż tak świetnie przyjęte jak podstawowa wersja gry, ale i tak wielu graczy bawiło się przy nim naprawdę dobrze. A sama podstawka? To był jeden z największych hitów niezależnych ostatnich lat. Tytuł zdobył około 90 punktów w serwisie Metacritic, co w świecie gier zdarza się rzadko i od razu stawia produkcję wśród najlepiej ocenianych premier 2022 roku.
Nie każda gra potrafi zdobyć tak szerokie uznanie. Wystarczy spojrzeć na klasyki – nawet Tetris ma swoich krytyków. Mimo to Chained Echoes często podaje się jako jeden z najlepszych przykładów udanej kampanii na Kickstarter. Niewielki projekt, który dzięki wsparciu graczy przerodził się w świetnie oceniane RPG w stylu klasycznych japońskich gier.

Problem w tym, że historia tej produkcji ma też znacznie mniej przyjemną stronę. I to taką, która ciągnie się już ponad trzy lata po premierze.
Problem z fizycznymi wydaniami
Cyfrowa wersja gry pojawiła się w grudniu 2022 roku. Za przygotowanie i dystrybucję fizycznych edycji odpowiadało studio wydawnicze First Press Games. Plan był prosty – gracze, którzy wsparli projekt na Kickstarterze, mieli dostać pudełkowe wersje na różne platformy.
W praktyce wyszło to jednak zupełnie inaczej.
Do dziś pojawiła się właściwie tylko standardowa edycja na PlayStation 4, którą można kupić na stronie wydawcy. A co z resztą? Z kolekcjonerskimi wersjami, dodatkowymi wariantami czy wydaniami na inne platformy?
Nic.
Gracze, którzy wsparli projekt i zamówili fizyczne kopie gry, wciąż czekają.
Twórca gry idzie do sądu
Autor gry, Matthias Linda, w końcu stracił cierpliwość. Po latach opóźnień zdecydował się na radykalny krok – pozew przeciwko First Press Games.
W oficjalnym wpisie wyjaśnił sytuację wprost:
„Minęło już ponad dwa lata od momentu, gdy fizyczne kopie miały zostać wydane przez First Press Games. W 2026 roku wciąż pojawiła się tylko standardowa wersja na PS4. Dlatego musiałem podjąć decyzję – kończę współpracę z FPG i przygotowuję pozew”.
Linda zaznaczył też, że z powodów prawnych nie może ujawnić wszystkich szczegółów sprawy.

Zwroty pieniędzy dla wspierających
Jednocześnie twórca chce, żeby wspierający nie czuli się oszukani. Każdy, kto zamówił fizyczną wersję gry i nie chce już czekać, może poprosić o zwrot pieniędzy. Wystarczy wysłać maila z odpowiednimi danymi potwierdzającymi wsparcie kampanii.
Jest też druga opcja.
Osoby, które nadal chcą pudełkowej wersji, mogą uzbroić się w cierpliwość. Jeśli twórcy uda się znaleźć nowego partnera wydawniczego, fizyczne kopie gry mogą zostać wyprodukowane później. Sam Linda przyznaje jednak, że niewykluczone, iż będzie to możliwe dopiero po zakończeniu procesu sądowego.
Społeczność stoi po stronie twórcy
Pod wpisem na Kickstarterze pojawiło się sporo komentarzy. Co ciekawe, większość z nich jest bardzo wspierająca.
Jeden z użytkowników napisał, że trzyma kciuki za pozytywne zakończenie sprawy. Inny przyznał, że nie wyobraża sobie, jak trudna musi być sytuacja, w której twórca gry musi walczyć w sądzie o coś, co miało być po prostu standardową częścią wydania.
Wielu wspierających deklaruje też, że zamiast brać zwrot pieniędzy, woli poczekać. Chcą zobaczyć, jak sprawa się zakończy i czy w końcu uda się doprowadzić do wydania obiecanych fizycznych wersji.
I trudno się temu dziwić. Chained Echoes to dla wielu graczy coś więcej niż tylko kolejna gra RPG – to przykład projektu, który powstał dzięki społeczności. Dlatego sporo osób woli dać twórcy czas i liczy, że ostatecznie ta historia zakończy się dobrze.






