GameStop zamyka setki sklepów na start 2026 roku

GameStop wchodzi w 2026 rok w bardzo brutalny sposób. Sieć zamknie setki sklepów stacjonarnych, a decyzja spadła na klientów i pracowników niemal bez ostrzeżenia. W sieci szybko pojawiły się głosy frustracji, złości i kompletnego niezrozumienia, zwłaszcza ze strony osób, które straciły pracę z dnia na dzień.
W ostatnich latach sytuacja GameStopu mocno się zmieniała. Firma próbowała różnych kierunków: nowe osoby w zarządzie, odejście częściowo od gier na rzecz kart Pokémon TCG i kolekcjonerek, a także stopniowe zamykanie nierentownych lokali. To nie pierwszy raz, gdy sieć tnie liczbę sklepów, ale skala zamknięć w 2026 roku jest wyjątkowo duża.
GameStop potwierdził, że około 300 lokalizacji zostanie zamkniętych na stałe. Według relacji pracowników wielu z nich dowiedziało się o zamknięciu własnego sklepu w ten sam sposób co klienci — z kartki przyklejonej na drzwiach wejściowych.
Część sklepów jest już zamknięta, a kolejne będą znikać do 14 stycznia. Na drzwiach pojawiły się informacje o najbliższej działającej lokalizacji oraz o 20-procentowym bonusie do trade-inów na gry i akcesoria w alternatywnym sklepie. Zamówienia przedpremierowe zazwyczaj można odebrać w innym punkcie, ale wymaga to indywidualnego potwierdzenia.
Największe emocje wzbudza nie samo zamykanie sklepów, a sposób, w jaki to przeprowadzono. Brak wcześniejszego ostrzeżenia, lakoniczne kartki i dołączanie kuponu rabatowego do informacji o zamknięciu zostały odebrane jako policzek dla pracowników, którzy właśnie tracą źródło dochodu.
Oliwy do ognia dolały też informacje, że CEO GameStopu Ryan Cohen może w przyszłości zgarnąć pakiet opcji na akcje wart nawet 35 miliardów dolarów, co w kontekście masowych zwolnień brzmi dla wielu jak ponury żart.
Według społecznościowej strony monitorującej zamknięcia GameStopu, 296 sklepów jest już potwierdzonych do likwidacji, a kolejne 58 lokalizacji pozostaje niepotwierdzonych, ale zagrożonych. To oznacza, że lista może się jeszcze wydłużyć.
W komentarzach powtarza się jeden motyw: dla wielu osób GameStop był ostatnim sklepem z grami w okolicy. W niektórych regionach najbliższa lokalizacja znajduje się teraz ponad pół godziny jazdy samochodem, co dla części klientów jest po prostu nieopłacalne.
Oczywiście cyfrowa dystrybucja i zakupy online są dziś wygodniejsze niż kiedykolwiek, ale masowe zamknięcia sklepów stacjonarnych tylko przyspieszają odchodzenie od fizycznych wydań gier. Im mniej sklepów, tym mniej powodów, by kupować gry na półce zamiast w cyfrowym sklepie.
Dla wielu graczy kupowanie gier stacjonarnie to kawałek historii. Przypadkowe odkrycia na półce, nocne kolejki po premierę konsoli, rozmowy z innymi fanami w sklepie. Jasne, były też minusy: brak towaru, kolejki, chaos przy kasie. Ale fizyczne sklepy dawały wybór.
A gdy sklepy znikają, ten wybór znika razem z nimi.






