Fallout wraca na szczyt. Gracze masowo wracają na Pustkowia po drugim sezonie serialu

Jeśli ktoś jeszcze nie słyszał, że serial Fallout od Amazona jest już mocno rozpędzony z drugim sezonem, to serio trudno powiedzieć, gdzie musiałby się ukrywać. Promocja jest wszędzie, internet żyje teoriami, a dyskusje o serialu przewijają się praktycznie codziennie. Trudno się dziwić, bo adaptacja okazała się strzałem w dziesiątkę.

Warto jednak pamiętać, że Fallout istniał długo przed Prime Video. To marka z ogromnym bagażem historii i milionami oddanych fanów. I jak pokazują aktualne dane ze Steama, wielu z nich właśnie wraca do swoich ulubionych odsłon. Do tego dochodzą nowi gracze, których historia Lucy i wyprawa w stronę New Vegas zachęciły, by w końcu sprawdzić gry.

Bethesda raczej nie ma powodów do narzekania.

Powrót na Pustkowia w wielkim stylu

Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że cały ten boom dotyczy głównie Fallout: New Vegas. I faktycznie, kultowa gra Obsidianu z 2010 roku radzi sobie najlepiej. Jej liczba aktywnych graczy w ostatnich tygodniach wystrzeliła niemal do 20 tysięcy jednocześnie grających, co jak na starą, singleplayerową produkcję robi ogromne wrażenie.

Co ciekawe, New Vegas i tak już wcześniej trzymało się bardzo dobrze. Jeszcze w listopadzie notowało ponad 8 tysięcy graczy jednocześnie, więc ten wzrost tylko potwierdza, jak silną pozycję ma ta odsłona wśród fanów.

Obecnie licznik oscyluje wokół 14 tysięcy, co nadal jest świetnym wynikiem.

Cała seria korzysta na sukcesie serialu

To jednak nie tylko New Vegas przeżywa drugą młodość. Fallout 3, mimo że jego dobowy szczyt na poziomie około 940 graczy nie brzmi imponująco, zaliczył ogromny skok w porównaniu do tego, co było przed premierą drugiego sezonu serialu. Jak na 17-letnią grę, to wyraźny sygnał, że coś się dzieje.

Prawdziwym kolosem pozostaje jednak Fallout 4. W ciągu ostatnich 24 godzin grało w niego ponad 32 tysiące osób jednocześnie. Mimo że ta odsłona od lat dzieli fanów, jedno jest pewne – ludzie ją kochają. Zwłaszcza wtedy, gdy dorzuci się solidną paczkę modów.

Co ciekawe, nawet Fallout 2 zaliczył zauważalny wzrost zainteresowania, dobijając do ponad 500 aktywnych graczy. W przypadku tak starej gry to naprawdę sporo. Nawet pierwszy Fallout przyciąga dziś setki osób, które chcą zobaczyć, od czego wszystko się zaczęło.

New Vegas znów w centrum uwagi

Największą gwiazdą całego zamieszania pozostaje jednak Fallout: New Vegas. Tym bardziej że w tle coraz głośniej mówi się o remasterze, który miałby powstać obok od dawna plotkowanej odświeżonej wersji Fallouta 3.

Jeśli te plotki się potwierdzą, a gracze, którzy i tak co roku wracają na Pustkowia, dostaną oficjalny powód do kolejnej wyprawy, to sukces sprzedażowy jest praktycznie gwarantowany.

Jedno jest pewne: serial Fallout zrobił dokładnie to, co najlepsze adaptacje powinny robić – tchnął nowe życie w całą serię i przypomniał, dlaczego ten świat od lat tak mocno przyciąga graczy.

Może Cię zainteresować

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *