Fallout 76 dostaje ważną aktualizację. Poprawki budowania i legendarnych modów

Bethesda Game Studios w końcu uchyliło rąbka tajemnicy i pokazało graczom pierwsze szczegóły aktualizacji Fallout 76 z 9 lutego. Opublikowane informacje jasno pokazują, co udało się już naprawić, a z jakimi problemami twórcy nadal się zmagają. Dla wielu fanów to ważny sygnał, że gra – mimo upływu lat – wciąż jest rozwijana i dopieszczana.
Przypomnijmy, że Fallout 76 zadebiutował 14 listopada 2018 roku i od tamtej pory przeszedł naprawdę długą drogę. Dziś tytuł jest dostępny na PC, Xbox One, Xbox Series X/S, PlayStation 4 oraz PlayStation 5, a jego historia to klasyczny przykład gry, która po trudnym starcie została uratowana dzięki konsekwentnemu wsparciu twórców.
Cross-play? Temat wraca, ale bez obietnic
Ponieważ Fallout 76 działa na tylu platformach jednocześnie, społeczność od lat zadaje jedno pytanie: czy pojawi się cross-play? W dzisiejszych czasach to niemal standard w grach multiplayer, więc nic dziwnego, że temat regularnie wraca.

W niedawnym wywiadzie dyrektor kreatywny Jon Rush przyznał, że zespół deweloperski dopiero teraz analizuje, co faktycznie oznaczałoby wprowadzenie cross-playa. To dość pozytywna informacja, bo wcześniej taki pomysł w ogóle nie był brany pod uwagę. Jednocześnie Rush szybko ostudził emocje, podkreślając, że nie należy spodziewać się tej funkcji w najbliższym czasie.
Na ten moment Bethesda nie złożyła żadnej oficjalnej deklaracji i nie podała nawet orientacyjnego terminu. W skrócie – warto zachować zdrowy dystans, ale jednocześnie nie przekreślać tej opcji całkowicie. Na razie twórcy skupiają się na czymś innym, czyli łatania najbardziej uciążliwych problemów gry, a część z nich została właśnie poprawiona w lutowej aktualizacji.
Aktualizacja z 9 lutego – ważne poprawki dla graczy
Bethesda opublikowała na Twitterze listę zmian, jasno wskazując, że ta łatka skupia się na krytycznych błędach, które realnie wpływały na komfort rozgrywki. Szczególnie odetchną gracze, dla których budowanie C.A.M.P.-ów to serce Fallouta 76.
Naprawiono między innymi problem, przez który przedmioty kupione za Złote Sztabki nie pojawiały się w menu budowy. Do tego dochodzi błąd ze skórką modułu C.A.M.P., który potrafił sprawić, że menu budowania było kompletnie puste. Dla osób stawiających bazy od podstaw były to naprawdę frustrujące sytuacje, więc ta poprawka jest jedną z najważniejszych w całym patchu.
Koniec z nieśmiertelnymi buildami
Aktualizacja zajęła się również jednym z Legendarnych Modów, który ewidentnie wymknął się spod kontroli. Przed patchem Reflex Legendary Mod pozwalał osiągnąć 100% szansy na unik, co kompletnie burzyło balans gry. Teraz błąd został usunięty i mod działa zgodnie z założeniami twórców, oferując uczciwą, ale nie przesadzoną przewagę.

Problemy, które nadal czekają na naprawę
Nie wszystko jednak udało się załatwić od razu. W notkach do aktualizacji Bethesda otwarcie przyznaje, że część problemów wciąż jest analizowana. Chodzi głównie o odporności pancerzy, działanie łuków (obrażenia i naprawy) oraz zgłoszenia graczy, według których otrzymują oni zbyt duże obrażenia w regionie Burning Springs.
Burning Springs to stosunkowo nowa lokacja, dodana pod koniec 2025 roku, więc wielu graczy nadal intensywnie ją eksploruje. Zbyt wysoki poziom obrażeń nie niszczy gry, ale potrafi skutecznie zepsuć frajdę z odkrywania nowego regionu, dlatego dobrze wiedzieć, że temat jest na radarze deweloperów.
Fallout 76 jeszcze nie powiedział ostatniego słowa
Skoro część problemów nadal czeka na rozwiązanie, wielu fanów zaczyna się zastanawiać, czy kolejna łatka nie jest już w drodze. Bethesda przyzwyczaiła graczy do regularnych aktualizacji, a patrząc na historię Fallout 76, trudno się temu dziwić. To przecież jedna z tych gier, które zaliczyły jeden z najgorszych startów w historii studia, by później krok po kroku odbudować zaufanie społeczności.
Dzięki stałym poprawkom i nowej zawartości Fallout 76 wypracował własny klimat i wierną bazę graczy. A skoro kolejne aktualizacje są już zapowiadane, wielu fanów patrzy w przyszłość z ostrożnym, ale jednak wyraźnym optymizmem. Jeśli Bethesda utrzyma ten kurs, Appalachy jeszcze długo nie opustoszeją.






