Cichy projekt, głośna premiera. Project: Gorgon podbija Steam

Project: Gorgon to nowe MMO, które zaliczyło premierę na Steamie znacznie lepszą, niż ktokolwiek się spodziewał. Gra została stworzona i wydana przez Elder Game, LLC – niewielkie studio założone przez dwóch weteranów branży. Na pierwszy rzut oka to klasyczne MMO, ale bardzo szybko widać, że twórcy poszli własną drogą i postawili na pełne zanurzenie w świecie gry.
Nie ma tu znaczników zadań ani ikon prowadzących gracza za rękę. Żeby wiedzieć, co robić, trzeba czytać dialogi NPC-ów i zwracać uwagę na otoczenie. Podobnie działa rozwój postaci. Umiejętności zdobywasz po prostu je wykonując. Walczysz mieczem – rozwijasz walkę mieczem. Tańczysz – uczysz się tańca. Proste i bardzo oldschoolowe.
Project: Gorgon przez długi czas było dostępne we wczesnym dostępie i przyciągało raczej niszową publikę. Zazwyczaj jednocześnie grało od 200 do 300 osób. Ruch był stabilny i przewidywalny. Wszystko zmieniło się wraz z premierą wersji 1.0.

Po oficjalnym debiucie liczba graczy wystrzeliła. W ciągu kilku dni populacja wzrosła z kilkuset do kilku tysięcy osób dziennie. Dla gry to świetna wiadomość, ale wygląda na to, że twórcy nie byli na taki scenariusz przygotowani.
Dane ze SteamDB pokazują, że dzień przed premierą, 29 stycznia, szczyt wynosił 706 graczy. Już 1 lutego liczba ta wzrosła do 2236 osób jednocześnie. Od tamtej pory gra regularnie notuje dzienne piki przekraczające 2000 graczy. To ogromny skok, który niestety mocno obciążył serwery.
Elder Game uruchomiło już drugi serwer, a w planach jest trzeci. Mimo to w godzinach szczytu pojawiają się poważne lagi, szczególnie w zatłoczonych lokacjach jak Serbule czy wyspa startowa. Czasem sprzedaż przedmiotu albo przejście dialogu trwa kilka długich sekund. Do tego dochodzą typowe problemy MMO przy nadmiarze graczy – braki potworów i surowców, o które trzeba rywalizować.

Na szczęście społeczność reaguje dość spokojnie. W komentarzach widać mieszane emocje: radość z sukcesu gry i jednocześnie frustrację związaną z opóźnieniami. Nie ma mowy o masowym review bombingu czy zwrotach gry. Gracze rozumieją, że to „problem sukcesu”, choć nie da się ukryć, że walka o jednego moba potrafi zirytować.
Mimo tych trudności Project: Gorgon ma w sobie coś, co przyciąga fanów klasycznych MMO. Brak prowadzenia za rękę, wolniejsze tempo i nacisk na immersję sprawiają, że wiele osób jest w stanie przymknąć oko na tymczasowe problemy techniczne. Jeśli twórcom uda się opanować sytuację serwerową, gra ma spore szanse na dłużej zadomowić się na Steamie jako solidna propozycja dla miłośników starej szkoły MMO.






