Capcom łata Resident Evil Requiem, a gracze zgłaszają nowe błędy

Capcom wypuścił kolejną, niewielką aktualizację do Resident Evil Requiem, która jest już dostępna na większości platform. Od premiery 27 lutego 2026 roku gra radzi sobie znakomicie i wielu fanów uważa ją za jedną z najlepszych odsłon w historii serii Resident Evil. Szczególne emocje wzbudził powrót Leon S. Kennedy do głównej linii fabularnej – po raz pierwszy od wydarzeń z Resident Evil 6, czyli po niemal trzynastu latach przerwy.
Twórcy postawili na połączenie dwóch stylów, z których słynie seria. Pierwsza część gry to rasowy survival horror – powolny, niepokojący i nastawiony na napięcie. Gracze wcielają się wtedy w Grace Ashcroft, agentkę FBI prowadzącą niebezpieczne śledztwo. Później tempo wyraźnie rośnie, bo stery przejmuje Leon, a rozgrywka staje się bardziej widowiskowa i akcyjna, z misją mocno powiązaną z jego przeszłością. To kontrast, który wielu fanów uznało za jeden z największych atutów Requiem.

13 marca Capcom wprowadził nowy patch na PlayStation 5, Xbox Series X/S oraz PC. Z nieznanych powodów aktualizacja ominęła Nintendo Switch 2, który poprzednią łatkę otrzymał kilka dni wcześniej, 9 marca. Według oficjalnych informacji update miał wprowadzić jedynie drobne poprawki techniczne, bez większych zmian w mechanice czy zawartości.
Jak to jednak bywa z aktualizacjami, rzeczywistość okazała się trochę bardziej skomplikowana. Część graczy zaczęła zgłaszać nowe problemy po zainstalowaniu patcha. Na forach i w mediach społecznościowych pojawiły się doniesienia o czarnym ekranie podczas wczytywania gry, dziwnie spikselowanych cieniach oraz mniej ziarnistym obrazie, który zmienia atmosferę wizualną. Co ważne – nie dotyczy to wszystkich, więc wygląda na to, że błędy pojawiają się tylko w określonych konfiguracjach sprzętowych.
Mimo tych drobnych potknięć sukces gry jest ogromny. Requiem sprzedało się w liczbie pięciu milionów egzemplarzy w zaledwie pięć dni od premiery, ustanawiając rekord dla całej serii. Wielu graczy podkreśla, że tytuł działa zaskakująco płynnie i stabilnie nawet bez łatki premierowej, co w dzisiejszych czasach jest rzadkością. Optymalizacja to jeden z najczęściej chwalonych elementów gry.

Zresztą poprzednie odsłony Resident Evil również słynęły z dopracowanych premier, więc Capcom zdążył przyzwyczaić fanów do wysokiego standardu technicznego. Dlatego wiele osób jest skłonnych przymknąć oko na chwilowe problemy – tym bardziej że oficjalnie zapowiedziano już fabularne rozszerzenie do Requiem, nad którym czuwa reżyser gry Koshi Nakanishi.
Na ten moment najlepszym rozwiązaniem dla osób dotkniętych błędami jest po prostu cierpliwość i oczekiwanie na kolejną aktualizację. Wszystko wskazuje na to, że Capcom szybko zareaguje, bo stawka jest duża – gra stała się jednym z największych hitów serii, a zainteresowanie dodatkiem fabularnym jest ogromne.
Krótko mówiąc, mimo drobnych problemów technicznych, Resident Evil Requiem pozostaje wielkim triumfem marki i wygląda na to, że najgorsze ma już za sobą. Jeśli kolejne łatki przywrócą pełną stabilność, tytuł może jeszcze długo dominować w rozmowach fanów survival horrorów.






