Hajime Isayama krytycznie o zakończeniu Attack on Titan

Hajime Isayama ponownie zaskoczył fanów swoją bezpośredniością, otwarcie komentując własne decyzje fabularne dotyczące Attack on Titan. Autor legendarnej mangi przyznał, że nie jest w pełni zadowolony z tego, jak przedstawił Erena Yeagera w końcowej fazie historii.
Podczas zaktualizowanej wystawy muzealnej poświęconej serii w Hita City w Japonii Isayama ujawnił nowe refleksje na temat głównego bohatera, który z ofiary stał się sprawcą masowej zagłady. Według mangaki pierwotnym zamysłem było stworzenie bohatera, który z własnej woli staje się kimś naprawdę odrażającym, a nie tylko ofiarą okoliczności.
Twórca przyznał jednak, że ogromna popularność Erena wśród fanów wpłynęła na jego sposób pisania postaci. Zamiast całkowicie przedstawić go jako postać budzącą odrazę, Isayama zachował wobec niego pewną sympatię i emocjonalną bliskość.

W efekcie, jak sam stwierdził, zakończenie Attack on Titan pozostawiło w nim poczucie „nieszczerości”.
Według autora:
„Nie przedstawiłem Erena w pełni jako odrażającej postaci, przez co finał wydaje mi się nie do końca szczery.”
To wyznanie ponownie rozbudziło dyskusję wśród fanów na temat kontrowersyjnego zakończenia serii. Część odbiorców uważa, że zachowanie człowieczeństwa Erena dodało historii głębi, czyniąc go bardziej tragiczną i wielowymiarową postacią. Inni zgadzają się z Isayamą, że finał powinien był mocniej podkreślić brutalność jego decyzji.
Niezależnie od opinii, słowa Isayamy pokazują, że nawet po latach od zakończenia mangi twórca nadal analizuje własne dzieło i nie boi się przyznawać do artystycznych wątpliwości.
Dla fanów Attack on Titan to kolejny dowód na to, jak złożonym i osobistym projektem była ta historia – zarówno dla czytelników, jak i samego autora.






