Hisuian Zoroark znów miesza w bitwach. Gracze w Pokemon Champions są zdezorientowani

Od momentu debiutu Pokémon Black and White Zoroark zawsze był jednym z bardziej „podstępnych” Pokemonów w grze. Wszystko przez jego zdolność Illusion, która sprawia, że przeciwnik widzi go jako innego członka drużyny. W praktyce oznacza to, że już od pierwszych sekund walki trzeba zgadywać, co tak naprawdę stoi po drugiej stronie.

Sytuacja jeszcze bardziej komplikuje się w przypadku Hisuian Zoroark, który dorzuca do tego nowy typ – Ghost/Normal? a dokładniej Ghost/Normal-like mechanikę w praktyce walki (Ghost/Normal immunity interactions w serii Pokémon). Dzięki temu jest całkowicie odporny na ruchy typu Normal i Fighting, co potrafi kompletnie wyłączyć popularne zagrania, takie jak Fake Out czy szybkie ataki z przewagą tempa.

Problem w tym, że mimo iż ta forma Zoroarka istnieje już od kilku lat, to w praktyce nadal potrafi wywrócić mecze do góry nogami, szczególnie u nowych graczy. I dokładnie to dzieje się teraz w Pokémon Champions.

Gra dopiero co trafiła do większej liczby osób, a Hisuian Zoroark już zaczyna robić chaos. W sieci pojawia się sporo sytuacji, gdzie gracze są kompletnie zaskoczeni tym, co widzą w walce. Ktoś trafia na Lucario i dziwi się, że Aura Sphere nie działa, ktoś inny widzi dwa identyczne Pokemony w drużynie i zaczyna podejrzewać błąd gry, a jeszcze inni są przekonani, że trafili na „dziwne cheaty”.

W rzeczywistości większość tych sytuacji wynika właśnie z połączenia Illusion + nietypowych odporności Hisuian Zoroarka, które potrafią mocno zmylić, jeśli nie zna się dokładnie mechanik. To działa szczególnie dobrze teraz, gdy wiele osób dopiero uczy się meta i nie kojarzy wszystkich interakcji.

Najciekawsze jest to, że te same problemy powtarzają się w różnych meczach. Gracze opisują sytuacje, w których przeciwnik wygląda jak zupełnie standardowy Pokemon, a w praktyce okazuje się, że cały plan na walkę przestaje mieć sens po pierwszym ruchu. Stąd biorą się emocjonalne reakcje i wrażenie, że coś „nie działa jak powinno”, mimo że mechanika jest zgodna z zasadami gry.

Widać więc klasyczny efekt nowej sceny kompetetywnej – znane mechaniki wracają, ale wielu graczy nie jest jeszcze na nie przygotowanych. A Zoroark, jak zwykle, korzysta z tego najlepiej jak się da.

Może Cię zainteresować

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *