Problemy z fabułą Crimson Desert ujawnione przez aktora głównej roli

Krótko po premierze Crimson Desert, anonimowe źródło twierdzące, że pracowało w Pearl Abyss, powiedziało, że produkcja gry była nieco chaotyczna. Konkretnie wskazano, że fabuła Crimson Desert była zmieniana tuż przed premierą, co tłumaczy, dlaczego uważana jest za jeden z najsłabszych elementów gry.
Teraz tę opinię potwierdza na nagraniach Alec Newman, który wciela się w główną postać, Kliffa. Opowiada o problemach fabularnych, które zauważył podczas nagrań, i zdradza, że było wiele zmian w scenariuszu – niektóre z nich wymusił sam.
Wygląda na to, że fabuła Crimson Desert była naprawdę ścinana na ostatnią chwilę.

Jak podał This Week In Videogames, Newman opisał na podcastcie Friends Per Second, co widział w trakcie produkcji. Jednym z pierwszych powodów do niepokoju było to, że Pearl Abyss długo zwlekało z prawdziwym rozpoczęciem nagrań – dopiero dwa lata po jego pierwszym wejściu do studia. „Powiedzieli coś w stylu: 'No dobrze, teraz zaczniemy nagrywać na poważnie’. A ja na to: 'Co do cholery, przecież robimy to od dawna!'” – wspomina aktor.
Kontynuując, opowiada o swoim zamieszaniu związanym z fabułą. „W tym projekcie było ciekawie, bo oni… nie chcę powiedzieć, że ciągle zmieniali zasady, ale zaczynaliśmy nagrywać z kartami przedstawiającymi różne części Pywel… różne postacie i 'on jest z tej frakcji, a on z tamtej’ – mówi. A ja ciągle pytałem: 'Tak, ale co się dzieje?'”

Zmiany w fabule kontynuowały się w trakcie nagrań, szczególnie w wątku Kliffa. „Cała sprawa z Greymanes – po około dwóch i pół roku zdecydowali, że naprawdę chcą, aby to wybrzmiało – ten pomysł rodziny i próby złożenia czegoś razem. Myślę, że to główny wątek fabularny gry albo jedyny wątek fabularny na początku” – wspomina Newman.
W trakcie produkcji Newman uważał, że dialogi nie oddają tego wystarczająco dobrze, więc walczył o lepsze przedstawienie postaci. Mimo to przyznaje, że nie wszystko wyszło idealnie: „Będę szczery, tych momentów było mniej, niż mogłoby być”.
Newman nie jest jedyny, który tak uważa. Nawet CEO Pearl Abyss, Heo Jin-Young, zgodził się z krytyką fabuły. Wspomniał też o możliwych poprawkach po premierze, takich jak rozszerzenie, które biorąc pod uwagę sukces gry, prawdopodobnie byłoby opłacalnym ruchem studia.






