Crimson Desert – T’rukan Najwyższy: jak pokonać bossa

T’rukan Najwyższy to jeden z trudniejszych bossów, na jakich trafisz w dziewiątym rozdziale Crimson Desert. Po przejściu przez ciężkie, nierówne tereny Torfowiska Węża stajesz naprzeciw potężnego mnicha, który polega głównie na ogromnej sile fizycznej i brutalnych atakach. Już pierwsze starcie pokazuje, że to nie jest zwykła walka – poziom trudności wyraźnie skacze i bez przygotowania bardzo łatwo tu polec.

Przygotowanie do walki z T’rukanem Najwyższym

Sam etap prowadzący do bossa jest dość powolny i męczący. Długa wspinaczka i przedzieranie się przez teren sprawiają, że można podejść do walki zbyt pewnie, bez odpowiedniego przygotowania. I to jest błąd, który szybko się mści.

W moim przypadku zabrakło podstaw – za mało jedzenia, niedopracowany ekwipunek i brak pełnej gotowości. Efekt był prosty: pierwsze podejścia kończyły się błyskawicznie.

Jeśli chodzi o uzbrojenie, korzystałem z miecza z zamontowanymi efektami wzmacniającymi, które poprawiały walkę w zwarciu oraz pozwalały odzyskiwać energię podczas trafień. To było istotne, bo w tej walce bardzo łatwo stracić zasoby potrzebne do używania umiejętności.

W przypadku pancerza postawiłem na wytrzymałość oraz redukcję obrażeń i to okazało się kluczowe. T’rukan Najwyższy potrafi zadać tak duże obrażenia, że bez solidnej ochrony możesz zginąć praktycznie po jednym mocniejszym ciosie.


Po kilku nieudanych podejściach szybko wychodzi na jaw, że bez odpowiedniego przygotowania ta walka potrafi brutalnie ukarać każdy błąd. Dlatego pierwsze co zrobiłem, to reset umiejętności i przerzucenie większej liczby punktów w maksymalne zdrowie. Efekt był natychmiastowy – ataki, które wcześniej kończyły walkę w sekundę, nagle dało się przeżyć i zyskać chwilę na reakcję.

To niby drobna zmiana, ale w praktyce daje ogromny komfort. W starciu z tak silnym przeciwnikiem liczy się każda sekunda życia więcej.

Jedzenie – bez tego ani rusz

Tutaj nie ma co się oszukiwać – zapasy jedzenia to absolutna podstawa. Wszedłem do walki przygotowany znacznie lepiej niż wcześniej i różnica była kolosalna.

Miałem przy sobie około 20 ryżowych ciasteczek, które regularnie kupowałem u handlarza w obozie Greymane, plus kilka pożywnych zup, które odnawiają jednocześnie zdrowie i ducha. I serio – to nie był zapas „na wszelki wypadek”, tylko coś, z czego korzystałem non stop.

Przy obrażeniach, jakie zadaje ten boss, bardzo często wygląda to tak, że po jednym jego ataku musisz szybko zjeść dwa albo nawet trzy przedmioty pod rząd, żeby w ogóle wrócić do bezpiecznego poziomu.

Jak wygląda sama walka?

Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że walka nie jest skomplikowana, bo przeciwnik nie zmienia faz. I to akurat prawda – to starcie opiera się na jednej fazie, ale za to bardzo wymagającej.

Problem polega na czymś innym. T’rukan uderza szybko i bardzo mocno, a jego ataki frontalne potrafią zdejmować ogromne ilości zdrowia. Tu nie ma miejsca na przypadkowe błędy czy chaos – trzeba naprawdę uważnie obserwować jego ruchy.

Najważniejsze jest to, żeby nauczyć się rozpoznawać momenty, w których przechodzi w swoją specjalną formę. To właśnie wtedy robi się najniebezpieczniej i jeśli nie zareagujesz odpowiednio, walka może skończyć się w kilka sekund.

Całość sprowadza się do jednego: to nie jest walka, którą wygrywasz „na pałę”. Tu trzeba mieć przygotowanie, zapasy i cierpliwość. Jak to ogarniesz, nagle okazuje się, że ten boss przestaje być ścianą, a zaczyna być po prostu wymagającym, ale uczciwym przeciwnikiem.

Kiedy za T’rukanem Najwyższym pojawia się duchowa postać, oznacza to, że jego następny atak będzie wyjątkowo potężny. Ataki te występują w seriach po trzy, więc trzeba unikać ich trzy razy, aby przetrwać. Nie warto próbować blokować – prawdopodobnie złamie to Twoją wytrzymałość i przejdzie przez tarczę. W tej walce głównie unikałem ciosów, zamiast blokować.

Ruchy bossa da się przewidzieć obserwując jego postawę. Jeśli kuca nisko, przygotowuje się do silnego kopnięcia, które przemieszcza się na spory dystans. W takim momencie trzeba wykonać unik, inaczej obrażenia są ogromne. Dlatego dobrze jest zainwestować kilka punktów w maksymalną wytrzymałość, co pozwala utrzymać zdolność unikania kolejnych ataków bez przerwy.

Strategia walki

Najskuteczniejszą metodą jest łączenie ciężkiego ataku z Dłonią Mocy. Po dużym ciosie T’rukana Najwyższego możesz tym sposobem chwilowo go powalić i zyskać szansę na dodatkowe uderzenia. Trzeba jednak działać cierpliwie, bo boss szybko wstaje i wraca do ofensywy.

Nie warto rzucać się na wiele ataków naraz – łatwo wtedy wpaść w pułapkę i dostać potężny cios. Kluczowe w tej walce jest nauczenie się wzorców ataków bossa. Mechanik jest niewiele, ale każda z nich zadaje ogromne obrażenia, więc liczy się koncentracja i przewidywanie ruchów.

Po wygranej walce otrzymujemy Duch walki T’rukana, Skórzane rękawice Wędrowca Wiary i Zagubione drzewo sprawiedliwości w zamaskowaniu.

Może Cię zainteresować

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *