Crimson Desert zapowiedziano aż 7 lat temu. Twórcy mówią dziś wprost – to był błąd

Premiera Crimson Desert jest już naprawdę blisko. Do debiutu zostało zaledwie kilka tygodni, a gracze w końcu zaczynają powoli rozumieć, czym właściwie ma być ta gra. I trzeba przyznać, że przez długi czas wcale nie było to takie oczywiste.
Twórcy z Pearl Abyss od początku powtarzali, że to otwarty świat i gra akcji z elementami przygodowymi, a nie klasyczne RPG. Problem polegał na tym, że materiały promocyjne pokazywały tak wiele różnych pomysłów naraz, że łatwo było się w tym wszystkim pogubić.

Bo pomyśl tylko, co pojawiało się w zwiastunach. Jazda na smokach, latanie mechaniczną maszyną przypominającą mecha, bujanie się na linach jak Spider-Man, rzucanie przeciwnikami w stylu wrestlingowych suplexów, a do tego jeszcze system szybowania nad ogromnym światem. Każdy nowy materiał z gry dokładał kolejną mechanikę i w pewnym momencie gracze zaczęli się zastanawiać: czy to nadal jedna gra, czy może kilka różnych pomysłów wrzuconych do jednego kotła?
Twórcy sami przyznają, że pokazali grę za wcześnie
Cała ta sytuacja ma swoje źródło w jednym dość ważnym fakcie. Crimson Desert zostało zapowiedziane bardzo wcześnie. Tak wcześnie, że przez kolejne lata projekt zdążył się mocno zmienić.
W rozmowie z IGN dyrektor marketingu i PR w Pearl Abyss, Will Powers, przyznał wprost, że ujawnienie gry prawie siedem lat temu było błędem.
W tamtym czasie projekt wyglądał zupełnie inaczej niż dziś. Początkowo gra była nawet rozważana jako prequel do MMORPG-a Black Desert Online, ale z biegiem czasu twórcy zaczęli rozwijać własne pomysły. Projekt ewoluował, zmieniał kierunek i ostatecznie stał się czymś zupełnie innym.

Jak sam Powers tłumaczy, dzisiejsze Crimson Desert to w pewnym sensie mieszanka różnych pomysłów i etapów rozwoju gry. Część mechanik wywodzi się z wcześniejszych wersji projektu, inne powstały dużo później. Wszystko to połączono w jedną całość.
I właśnie dlatego gra może sprawiać wrażenie dość niezwykłego miksu pomysłów.
Tajemnica wokół gry tylko podgrzała atmosferę
Co ciekawe, twórcy patrzą na całą sytuację z pewnym dystansem. Powers przyznał, że choć zamieszanie wokół gry nie było planowane, to z czasem zaczęło działać… na jej korzyść.
Według niego wokół Crimson Desert powstała pewna aura tajemnicy. Gracze przez długi czas nie byli pewni, czym dokładnie jest ta produkcja, a to tylko podsycało ciekawość.
I coś w tym faktycznie jest. Wystarczy spojrzeć na dyskusje w internecie. Jedni twierdzili, że to będzie ogromne RPG. Inni byli przekonani, że raczej sandboxowa gra akcji z mnóstwem mechanik. Jeszcze inni podejrzewali coś pomiędzy.
W efekcie powstała jedna z tych gier, o których mówi się dużo właśnie dlatego, że nikt nie ma stuprocentowej pewności, czego się spodziewać.
Nawet kilka godzin z grą nie daje pełnego obrazu
Co ciekawe, ta tajemniczość nie zniknęła nawet wtedy, gdy niektórzy dziennikarze dostali możliwość dłuższego pogrania w wersję demonstracyjną.
Podczas jednego z ostatnich pokazów nasz redaktor, miał aż sześć godzin, żeby sprawdzić różne elementy gry.
I nawet po tak długiej sesji przyznał szczerze, że nadal nie do końca wie, co o niej myśleć.
To pokazuje, jak rozbudowany i różnorodny jest ten projekt. W jednej chwili eksplorujesz ogromne krajobrazy, chwilę później walczysz w dynamicznych starciach, a za moment korzystasz z zupełnie innej mechaniki przemieszczania się.

Twórcy nie chcą już niczego ukrywać
W rozmowie z IGN Powers powiedział też coś bardzo ciekawego. Studio nie chce już pokazywać tylko krótkich fragmentów gameplayu. Zamiast tego twórcy wolą pozwolić ludziom grać przez kilka godzin i samemu wyrobić sobie opinię.
Ich zdaniem to lepsze podejście niż kolejne krótkie zwiastuny, które wyrywają fragmenty rozgrywki z kontekstu.
Jak tłumaczy Powers, kiedy ktoś zobaczy kilka godzin faktycznej rozgrywki, pytanie przestaje brzmieć: „czym właściwie jest ta gra?”. Zamiast tego pojawia się inne: „czy to naprawdę może być aż tak dobre?”
Studio chce w ten sposób pokazać, że niczego nie ukrywa i jest gotowe pokazać grę w pełnej formie.
Najważniejsze będzie jedno – czy wszystko zadziała razem
Jedno jest pewne. Crimson Desert wygląda na projekt pełen ambitnych pomysłów. Jest tu mnóstwo mechanik, ogromny świat i bardzo dynamiczna akcja.
Pytanie brzmi tylko jedno: czy wszystkie te elementy złożą się w spójną całość.
Jeśli tak się stanie, możemy dostać jedną z najbardziej nietypowych i widowiskowych gier akcji ostatnich lat. Jeśli nie, istnieje ryzyko, że nadmiar pomysłów zacznie ze sobą konkurować.
Na odpowiedź nie będziemy musieli jednak długo czekać. Premiera Crimson Desert jest już naprawdę blisko i wkrótce okaże się, czy ta tajemnicza mieszanka pomysłów faktycznie zadziała tak dobrze, jak wygląda na zwiastunach.






