Resident Evil Requiem – boss Tyrant (Mr X): jak pokonać, ucieczka z komisariatu RPD

Moment, w którym Tyrant wpada do komisariatu RPD w Resident Evil Requiem, to jeden z tych fragmentów, które podnoszą tętno nawet weteranom serii. Niby wiesz, że coś się wydarzy, niby czujesz napięcie w powietrzu… a i tak, gdy ten kolos wchodzi do gry, robi się naprawdę gorąco. To nie jest moment na heroiczne zagrywki. Tu liczy się chłodna głowa i szybkie nogi.
W tej części historii Leon nie ma wyboru. Nie walczysz. Uciekasz. I to konkretną, jedyną możliwą trasą.
Do starcia dochodzi pod koniec eksploracji komisariatu, kiedy trafiasz do wschodniego skrzydła budynku i rozgrywa się scena w sierocińcu. Leon dociera do miejsca, gdzie przebywają Grace i Zeno. Atmosfera już jest napięta, ale wtedy na scenę wchodzi on. Ogromny, nie do zatrzymania mutant, który skutecznie przerywa wszelkie próby spokojnego rozwiązania sytuacji.

Od tego momentu gra jasno daje do zrozumienia: to nie jest boss na teraz.
Jak uciec z komisariatu?
Najważniejsza zasada: nie próbuj z nim walczyć na posterunku. Każda próba strzelania czy zatrzymywania go skończy się stratą amunicji i bardzo szybką śmiercią.

Twoim celem jest powrót do głównej sali RPD, a stamtąd wydostanie się z budynku.
Chwilę po rozpoczęciu ucieczki Tyrant dosłownie przebije się przez ścianę. To moment, w którym wielu graczy odruchowo celuje z broni. Nie rób tego. Zamiast tego:

Obróć się o 180 stopni (Dół + Kółko / B) i biegnij ile sił w nogach przez liniowe korytarze w stronę schodów prowadzących na piętro.

Schody są częściowo zniszczone, ale Leon może wykonać skok i się podciągnąć. To zaplanowany element sekwencji, więc nie panikuj, gdy zobaczysz przepaść.

Druga konfrontacja na piętrze
Myślisz, że masz chwilę spokoju? Nic z tego.
Po przebiegnięciu serii korytarzy na piętrze Tyrant znów daje o sobie znać. Tym razem zaczyna niszczyć ścianę ogromnym prętem. I tu jest kluczowy moment.

Natychmiast się wycofaj do poprzedniego korytarza.
Jeśli zostaniesz tam choć sekundę za długo, Leon zostanie nabity na pręt i to będzie koniec. Ta scena nie daje drugiej szansy. Trzeba po prostu cierpliwie odczekać, aż potwór dokończy demolowanie ściany.

Nie strzelaj. Nie kombinuj. Po prostu poczekaj.
Przebiegnięcie obok Tyranta
Gdy ściana runie, otworzy się nowa droga. To twój moment.

Przemknij obok Tyranta maksymalnie szybko. Nie zatrzymuj się, nie próbuj go omijać szerokim łukiem. Biegnij zdecydowanie przez świeżo zniszczone pomieszczenie.
Jeśli będziesz zwlekać, złapie cię i po wszystkim.
Finał pościgu
Kiedy dotrzesz na balkon, scena pościgu dobiegnie końca. Tyrant przestanie być zagrożeniem na terenie komisariatu. Możesz odetchnąć. Serio, to jeden z tych momentów, kiedy aż chce się odłożyć pada i złapać głębszy wdech.

Od tej chwili możesz spokojnie:
- wrócić do laptopa,
- skorzystać ze skrzyni na parterze,
- dokończyć eksplorację RPD, jeśli coś zostało pominięte.
Gra wyznaczy też nowy cel misji związany z dotarciem do sierocińca.
Warto pamiętać, że z Tyrantem czeka cię jeszcze pełnoprawny pojedynek w innej części gry. Tam faktycznie można go pokonać i jest to klasyczna walka z bossem. Tutaj jednak twórcy postawili na czyste napięcie i presję. To sekwencja, która pokazuje, że w świecie Resident Evil nie zawsze chodzi o siłę ognia. Czasem najważniejsze jest jedno: przeżyć za wszelką cenę. Kolejna walka z Tyrantem odbędzie się na boisku.






