Slay the Spire 2 tuż przed Grimslair. Czy gracze kupią oba tytuły?

Dla fanów deckbuilderów nadchodzą naprawdę gorące tygodnie. W marcu czekają nas premiery dwóch dużych tytułów, które mogą mocno namieszać w tej niszy. Grimslair od ThunderRam Studios ma wskoczyć na rynek 6 marca, ale nagle w grę wchodzi konkurencja, która może poważnie podbić puls graczy – Slay the Spire 2 od Mega Crit, który trafi do Steam Early Access już dzień wcześniej, 5 marca 2026.
Nie trzeba być ekspertem od rynku, żeby zrozumieć, dlaczego twórcy Grimslair mogli się trochę zestresować. Marka Slay the Spire ma ogromne rozpoznawalność i fanbase, więc naturalne jest, że każdy w ThunderRam Studios rozważał, czy ich premiera przepadnie w cieniu hype’u Mega Crit.
ThunderRam Studios nie ukrywa obaw
Szef studia wprost przyznał na X (dawniej Twitter), że pojawienie się Slay the Spire 2 w tym samym tygodniu mocno miesza im plany. Jego pierwotny plan był prosty: 6 marca gracze budzą się, piją kawę i boom – Grimslair jest dostępny. Brzmi idealnie, prawda? Tylko że premiera Slay the Spire 2 wprowadziła „monkey wrench” – małą, ale poważną przeszkodę.

„Bądźmy szczerzy – będziecie grać, ja będę grać, wszyscy będą grać. Jestem wielkim fanem i nie mogę się doczekać. Ale wypuszczać deckbuildera w tym samym tygodniu, co Slay the Spire 2? Jasne… zostałbym absolutnie zgnieciony. Kupić dwa deckbuildery w tym samym tygodniu? W tej gospodarce? Szaleństwo” – dodał deweloper.
Zero przesunięć, pełna energia „send it”
Mimo wszystkich obaw, ThunderRam Studios nie zmienia daty premiery. Nie będzie przesunięcia, nie będzie „TBA”, nie ma czekania, aż hype Slay the Spire 2 opadnie. Zamiast tego, studio postawiło na pełną energię i zdecydowanie, mówiąc wprost: „launch anyway”.
„Można by opóźnić premierę, dodać więcej polerki i treści, ale my wolimy ’violence’ w sensie decyzji – idziemy na całość i wypuszczamy grę 6 marca” – komentuje szef ThunderRam.
To jest właśnie ten moment, kiedy widać charakter małego studia indie. Trzymają się swojej wizji i wolą odważnie wypuścić produkt, niż grać w kalendarz i dostosowywać się do dużej konkurencji. To trochę ryzyko, ale też pokaz odwagi i pasji.

Czy gracze kupią oba deckbuildery?
Czas pokaże, czy decyzja ThunderRam Studios była słuszna. Jeśli oba tytuły okażą się solidne i zaoferują wystarczająco różnorodnej rozgrywki, może się okazać, że gracze nie będą mieli nic przeciwko kupieniu dwóch deckbuilderów w jednym tygodniu. W końcu kto nie chciałby spędzić kilku tygodni na kombinowaniu talii, odkrywaniu synergii i rywalizacji z przeciwnikami?
Na ten moment jedno jest pewne – 6 marca Grimslair wchodzi na scenę, a dzień wcześniej świat ujrzy Slay the Spire 2. Deckbuildingowa społeczność ma więc przed sobą naprawdę ekscytujący tydzień pełen wyborów, strategii i nieprzewidywalnych zwrotów akcji.
Gracze, przygotujcie swoje talie i rozgrzewajcie mózgi – w marcu szykuje się prawdziwa bitwa o każdą kartę.






