Mewgenics – Tink (Mr. Tinkles): ulepszenia i nagrody

Po pierwszej wyprawie w Mewgenics wracasz do domu i wtedy pojawia się Tink. Miły sąsiad, trochę dziwak, ale od razu wprowadza cię w temat rozmnażania kotów i tłumaczy, że emerytowane jednostki mogą wrócić do domu. To dopiero początek, bo z czasem okazuje się, że jego rola jest dużo większa.
Gdy zniknie po tutorialu, długo go nie zobaczysz. Wraca dopiero wtedy, gdy Frank zbuduje rurę i odblokujesz mapę Boon Country. Wtedy możesz wejść do Tink’s Trailer i zacząć korzystać z jego ulepszeń. A te są kluczowe, jeśli chcesz naprawdę ogarniać hodowlę i tworzyć mocne linie genetyczne.

Tink, czyli Mr. Tinkles, daje w sumie sześć głównych ulepszeń plus jedno, które możesz robić bez końca. Motyw jest prosty. On chce założyć własną kocią rodzinę i potrzebuje kociąt. Ty mu je dostarczasz, a on płaci w przedmiotach i odblokowuje nowe informacje o twoich kotach. I to nie są kosmetyczne dodatki. To rzeczy, które realnie wpływają na to, jak budujesz drużynę pod bossów.
Upgrade 0 kosztuje jedno kocię. W nagrodę dostajesz Fancy Bow. To jednorazowy przedmiot, który możesz założyć kotu do walki. Mały bonus na start, bardziej smak gry niż coś przełomowego.
Upgrade 1 to już 10 kociąt. Odblokowujesz wtedy Base Stats i Bonus Stats w profilach kotów. Widzisz, jakie cechy DNA mogą przekazać potomstwu i jak bardzo mogą się one zmieniać. Jeśli serio podchodzisz do hodowli, to moment, w którym gra zaczyna się na dobre.

Upgrade 2 też kosztuje 10 kociąt i pozwala sprawdzić rodowód. Możesz zobaczyć, czy kot jest z chowu wsobnego. To ważne, bo inbred zwiększa ryzyko wad zdrowotnych u potomstwa. Bez tej opcji hodowla to loteria.
Upgrade 3 daje tak zwany Gaydar. W profilu pojawia się flaga pokazująca orientację oraz poziom libido. Dzięki temu wiesz, kto z kim w ogóle ma sens jako para i jak duża jest szansa na potomstwo. Przestajesz działać po omacku.
Upgrade 4 to coś bardziej organizacyjnego. Możesz przypisywać kotom kształty jako oznaczenia. Przy większej liczbie zwierzaków robi się bałagan, więc taka opcja naprawdę ułatwia życie.
Upgrade 5 odblokowuje poziom agresji. Widzisz, czy kot ma niski, średni czy wysoki temperament. To ważne, bo nocne bójki między kotami potrafią zrujnować plany hodowlane i osłabić drużynę przed wyprawą.
Upgrade 6 pokazuje relacje. Na karcie kota pojawiają się ikonki miłości i nienawiści wobec innych. Dzięki temu możesz dobierać pary, które się faktycznie lubią. A to zwiększa szanse na udane rozmnażanie i ogranicza dramy w domu.

Poza tym masz dodatkowe ulepszenie bez limitu. Za każde 10 kociąt dostajesz 25 Coins. Jeśli masz dobrze rozkręconą hodowlę, to całkiem stabilne źródło waluty.
Warto pamiętać, że Tink to nie tylko maszyna do wymiany kociąt na nagrody. Możesz do niego wracać po wskazówki dotyczące rozgrywki. Im więcej odblokujesz, tym bardziej widzisz, że system hodowli w Mewgenics to nie dodatek, tylko fundament gry.
Jeśli chcesz budować naprawdę potężne koty pod późniejsze akty i trudniejszych bossów, maksowanie ulepszeń Tinka to absolutna podstawa. Bez wiedzy o genach, relacjach i osobowościach działasz na ślepo. Z nimi zaczynasz planować całe pokolenia. I wtedy Mewgenics pokazuje swoją prawdziwą głębię.






