Fallout sezon 3 podzieli bohaterów. Lucy, Max i Ghoul pójdą swoimi drogami

Od samego początku serialowy Fallout był reklamowany jako historia trójki głównych postaci: Lucy, Maximusa i Ghoula. Problem w tym, że przez dwa sezony wciąż czekamy, aż ta trójka naprawdę spędzi ze sobą więcej czasu na ekranie. Zawsze ktoś gdzieś znika, zawsze ktoś idzie własną ścieżką. I wygląda na to, że w trzecim sezonie wcale się to nie zmieni.
Showrunnerka Geneva Robertson-Dworet potwierdziła w rozmowie z Colliderem, że sezon trzeci rozdzieli bohaterów jeszcze mocniej. Ghoul ruszy w stronę Kolorado, natomiast Lucy i Max pójdą w zupełnie innym kierunku. Czyli jeśli ktoś liczył na wspólną, długą wyprawę tej trójki przez pustkowia, to musi uzbroić się w cierpliwość.
Ghoul ma własną misję
Z wypowiedzi Robertson-Dworet wynika, że Ghoul sam nie do końca wie, dokąd dokładnie zmierza w Kolorado. Jego wątek ma być bardziej tajemniczy, pełen niedopowiedzeń i stopniowego odkrywania celu podróży. Twórcy celowo nie chcą zdradzać zbyt wiele, ale jedno jest pewne – Lucy i Max nie będą mu towarzyszyć.

To oznacza kolejną zmianę dynamiki. W pierwszym sezonie dostaliśmy miks duetów: Lucy z Maxem, Lucy z Ghoulem. W drugim sezonie dominował duet Lucy i Ghoul, a Max pojawiał się raczej na uboczu. Teraz wszystko wskazuje na to, że zamiast budować trio, serial znów rozbije bohaterów na osobne ścieżki.
Lucy i Max w samym środku chaosu
Na ten moment wygląda na to, że Lucy i Max trafią w rejon Mojave w czasie konfliktu, który może mocno namieszać w całym świecie przedstawionym. W grze ten obszar kojarzy się jednoznacznie z wojną frakcji, więc jest duży potencjał na polityczne napięcia, zdrady i brutalne starcia.
Do tego dochodzą wątki Normana, Claudii, Vault Dwellers, a także powracającej Legionu, NCR i całej intrygi związanej z Vault-Tec. Tych nici fabularnych jest już tyle, że trudno byłoby upchnąć wszystko w jednym wspólnym wątku trójki bohaterów. Z tego punktu widzenia podział ma sens. Każda postać dostanie więcej przestrzeni na rozwinięcie swojego konfliktu i motywacji.
Spisek Vault-Tec i przeszłość Ghoula
Równolegle historia Ghoula ma dalej eksplorować jego przeszłość i powiązania z rodziną. W tle pojawia się też Enclave, co dla fanów gier brzmi jak zapowiedź czegoś naprawdę grubego. Jeśli ten wątek się rozwinie, może mieć ogromny wpływ na cały świat serialu.

Ciekawie zapowiada się też rola Brotherhood of Steel. Bractwo może wpasować się zarówno w historię Lucy i Maxa, jak i w wątek Ghoula. Na razie trudno powiedzieć, w którą stronę twórcy pójdą, ale jedno jest pewne – trzeci sezon nie będzie spokojną wycieczką po pustkowiu.
Fani chcą trio, ale fabuła ma inne plany
Wielu widzów od dawna czeka, aż Lucy, Max i Ghoul w końcu stworzą pełnoprawny zespół. Taka chemia mogłaby być jednym z najmocniejszych punktów serialu. Z drugiej strony, Fallout zawsze był opowieścią o samotnych wędrówkach, rozbitych sojuszach i tymczasowych układach. Może więc to ciągłe rozdzielanie bohaterów jest po prostu częścią DNA tej serii.
Jedno jest pewne. Sezon trzeci nie uprości historii, tylko ją jeszcze bardziej rozgałęzi. I choć na wspólną przygodę całej trójki pewnie jeszcze poczekamy, to zapowiada się, że każdy z bohaterów dostanie naprawdę mocny, osobisty rozdział swojej historii. A w świecie Fallouta to często oznacza trudne wybory, brudne kompromisy i konsekwencje, które ciągną się przez całe życie.






